Szósta Niedziela Wielkanocna

W dzisiejszej Ewangelii Jezus daje nam przykazanie miłości, wręcz nakazuje nam, abyśmy podobnie jak On sam żyli w miłości.

Jednak czy ktokolwiek może komukolwiek nakazać kochać inną osobę? Czy w ogóle nakazywanie miłości jest potrzebne?

Każdy człowiek został stworzony w tym celu, aby żył w miłości. Co więcej, aby żył w miłości przez całą wieczność. Ten cel, a jednocześnie sens ludzkiej egzystencji jest bardzo głęboko wpisany w naszą naturę. Właśnie z tego powodu, wszyscy ludzie, nawet ci, którzy w ogóle nie znają ani sensu, ani celu życia ludzkiego, pragną miłości, pragną kochać i być kochanymi.

Aby zrozumieć, dlaczego Jezus daje nam przykazanie miłości i nakazuje nam kochać, tak jak On sam kochał, musimy uświadomić sobie problem związany z miłością w życiu człowieka.

Jak wielu ludzi rzeczywiście żyje zgodnie z pragnieniem swojego serca, zgodnie ze swoją naturą? Jak wielu ludzi kieruje się miłością w swoim codziennym życiu. Innymi słowami, dla jak wielu ludzi miłość jest kryterium ich wyborów i decyzji?

Jeżeli świat nie jest jeszcze przepełniony miłością, jeżeli ja sam nie jeszcze nie żyję w miłości, to myślę, że warto zastanowić się nad tym, jaka jest tego przyczyna?

Niewątpliwie można by wskazać na wiele przyczyn braku miłości w naszym życiu, ale jedną z głównych przyczyn jest to, że nie wiemy, czym jest miłość, której jesteśmy tak bardzo spragnieni.

Kiedyś oglądałem film, w którym uczennica ze szkoły średniej wyznawał swą miłość do nauczyciela. Gdy powiedziała, że go kocha i że jest pierwszym człowiekiem, którego pokochała, nauczyciel zapytał ją o to, skąd wie, że to jest miłość, skoro nigdy nie kochała. Ona odpowiedziała, że gdy go widzi, czuje jakieś ciepło w piersiach, że to takie wspaniałe uczucie, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyła.

Możliwe, że dla większości ludzi takie stwierdzenie tej uczennicy jest bardzo naiwne i niedojrzałe. Jednak mam wrażenie, że większość ludzi, podobnie jak ta filmowa uczennica, uważa miłość za jakieś poczucie szczęśliwości, za coś, co daje radość, zadowolenie, czy też wywołuje jakieś inne przyjemne uczucie.

Czy większości ludzi nie kształtuje swojego pojęcia miłości na podstawie tego, co można przeczytać w powieściach lub czasopismach, czy też tego, co ukazują nam filmy?

Jeżeli nawet uda nam się zdobyć taką miłość, to jak długo ona trwa? Jakie są jej konsekwencje? Czy taka miłość ostatecznie nie krzywdzi człowieka? Czy jest ona w stanie spełnić nasze pragnienia? Czy jest rzeczywiście tym, czego w głębi serca pragniemy?

Podobnie jak wszystkie przykazania Boże, także przykazanie miłości Jezusa, nie jest rzeczywistym rozkazem, ale jest wskazówką ukazującą drogę, która prowadzi do wyznaczonego przez Boga celu życia ludzkiego. W przypadku danego nam przez Jezusa przykazania miłości, ważniejsze niż samo wezwanie do życia w miłości, jest wezwanie do kochania na wzór Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości, jednym z powodów wcielenia Syna Bożego i Jego życia wśród nas, było ukazanie nam, czym jest ta miłość, którą pragniemy w sercu, i dla której zostaliśmy stworzeni.

O tej miłości Jezus powiedział: „Nie ma większej miłości jak oddać życie za przyjaciół swoich.”

Miłość, o której Jezus uczył i którą ukazał nam swoim życiem, jest czymś całkiem innym niż to, co jest ukazywane w filmach, w powieściach, czy też magazynach. Prawdziwa miłość nie jest używaniem  innych ludzi, w celu odczuwania jakichś przyjemności, ale jest czynieniem dobra dla drugiego człowieka. Człowiek, który kocha, ofiarowuje dla dobra drugiej osoby, nie tylko swój czas i energię, ale także swoje życie. W tym sensie miłość jest, uczynieniem daru z własnego życia dla drugiego człowieka, tak jak Jezusa uczynił ze swojego życia dar dla nas wszystkich.

Z pewnością taka miłość jest znacznie trudniejsza niż ta, która jest nam oferowana przez świat, ale jest to właśnie ta miłość, dla której zostaliśmy stworzeni. To jest miłość, która jest celem naszego życia. Miłość ta nie przekracza naszych możliwości, ale jest naszą największą i najwspanialszą możliwością.

Jezus doskonale zrealizował tę możliwość, ponieważ zawsze trwał w miłości Boga Ojca.

My także będziemy w stanie w pełni odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, zaspokoić nasze najgłębsze pragnienia i zrealizować naszą największą możliwość, gdy wytrwamy w miłości Jezusa, czyli, gdy będziemy Mu ufać i na codzień kierować się Jego nauką oraz przykładem Jego życia.

Módlmy się o to, abyśmy wytrwali w miłości Jezusa i poprzez wzajemną miłość objawiali Jego miłość innym ludziom, tak, aby jak najwięcej ludzi poznało, czym jest prawdziwa miłość i było w stanie nią żyć.