sobota, 28 lipca 2018

„Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: “Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?”  Odpowiedział im: “Nieprzyjazny człowiek to sprawił””. Mt13,27-28

Poprzez przypowieść o chwaście, Jezus uczy nas podstawowej, a jednocześnie bardzo ważnej prawdy. Świat, który stworzył Bóg był dobry, nie było w nim żadnego zła. Zło, a wraz z nim cierpienie pojawiło się po tym, jak człowiek uległ pokusie szukania szczęścia poza Bogiem i źle użył wolną wolę, którą otrzymał od Boga.

Z przypowieści tej dowiadujemy się także, że zło będzie trwało, aż do końca świata, czyli innymi słowami, aż do końca będą ludzie, którzy będą źle używać wolnej woli.

Módlmy się o to, aby jak najwięcej ludzi, zaufało Bóg, który pragnie dla człowieka jedynie dobra, a poprzez życie zgodne z Jego wolą, przygotowali swoje serca i przyjęli od Boga dar Królestwa Bożego, gdzie nie będzie już ani zła, ani cierpienia.

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B

„Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. „ J6,11

Najprawdopodobniej wydarzenie, które opisuje dzisiejsza Ewangelia miało miejsce w pobliżu Betsaidy, Możemy się domyśleć, że Jezus zapytał Filipa o to, gdzie można kupić chleb, ponieważ Filip pochodził z Betsaidy i znał te okolice lepiej niż inni Apostołowie. Jednakże Filip zamiast po prostu odpowiedzieć na pytanie Jezusa, zaczął przejmować się tym, że kupienie chleba dla tak dużej ilości ludzi jest niemożliwe.

Z całą pewnością Filip nie był w stanie kupić chleba dla pięciu tysięcy ludzi, ale był w stanie poinformować Jezusa o tym, gdzie jest piekarnia. Ponieważ Filip zaczął przejmować się tym, czego Jezus wcale od niego nie wymagał, nie spełnił tego, o co Jezus go poprosił i co był w stanie zrobić.

Z całą pewnością nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim cierpiącym ludziom na całym świecie, nawet gdybyśmy bardzo tego pragnęli. Jednak nie powinniśmy przejmować się tą naszą słabością. Podobnie jak Jezus nie wymagał od Filipa nakarmienia całego tłumu, tak samo nie wymaga, abyśmy rozwiązali wszystkie problemy świata, czy też tego, abyśmy zbawili wszystkich cierpiących ludzi. Tego może dokonać jedynie sam Jezus Chrystus. Jezus wymaga od nas jedynie tego, abyśmy współpracowali z Nim w ramach naszych własnych ograniczonych możliwości. Aby odpowiedzieć na to pragnienie Jezusa podobnie, jak mały chłopak, który ofiarował pięć chlebów i dwie ryby, pomimo tego, że po ludzku rzecz biorąc ten dar był tak mały, że nie mógł pomóc w rozwiązaniu istniejącego problemu nawet w najmniejszym stopniu, musimy odpowiedzieć na wezwanie Jezusa i uczynić to, co jesteśmy w stanie zrobić, choćbyśmy nawet nie pojąć tego, jak ten nasz skromny dar może być użyty przez Jezusa.

środa, 25 lipca 2018

Apostoł Jakub, poszedł za Jezusem, ponieważ był przekonany, że Jezus zostanie Królem Izraela, a on wraz ze swoim bratem będą mieli udział we władzy Jezusa. Innymi słowami, Jakub był przekonany, że dzięki Jezusowi zdoła znacznie polepszyć swój byt.

Na szczęście Jakub nie zrezygnował z kroczenia za Jezusem, nawet po tym jak Jezus odmówił spełnienia Jego oczekiwań. Nie zrezygnował z kroczenia za Jezusem nawet po tym, jak Jezus powiedział mu, że pozostanie przy Jezusie będzie oznaczało dla Jakuba udział w Jego cierpieniach.

W prawdzie oczekiwania Jakuba nie zostały spełnione, to jednak Jakub nie doświadczył zawodu. Dzięki temu, że Jakub miał on otwarte, zdołał poznać, że Jezus może mu ofiarować coś znacznie cenniejszego, niż władza, czy też bogactwo króla Izraela, Jezus może obdarzyć go miłością, która może zaspokoić pragnienia jego serca. Jakub nie tylko poznał moc Jezusa, ale także przyjął ten najcenniejszy dar, a wraz z nim radość, pokój i szczęście, którego świat dać nie może, jak również podzielił się tym darem z wieloma ludźmi.

Módlmy się o to, abyśmy podobnie jak Apostoł Jakub kroczyli za Jezusem z otwartym sercem, abyśmy ciągle oczyszczali swoje motywacje kroczenia za Jezusem, a przez to wzrastali w miłości i dzielili się tą miłością z ludźmi, których spotkamy w naszym życiu.

poniedziałek, 23 lipca 2018

„Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: «Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza.” Mt12, 38-39

Tak samo jak dwa tysiące lat temu, także dzisiaj, Jezus daje ludziom takie znaki, jakie potrzebują, daje je wtedy, kiedy tego potrzebują.

Módlmy się o to, abyśmy mieli zawsze otwarte oczy i uszy, a przede wszystkim, abyśmy zawsze mieli otwarte serce, tak, abyśmy byli w stanie dostrzec znaki, jakie Jezus daje każdemu z nas. Módlmy się także o to, abyśmy prawidłowo odczytywali te znaki, i mieli odwagę, a przede wszystkim zaufanie do Jezusa, tak abyśmy mogli odpowiedzieć na Jego wezwanie.

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B

„Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.” Mk 6,34

Myślę, że ludzie chętnie słuchali i ciągle chętnie słuchają Jezusa w różnych czasach, w różnych miejscach i kulturach, przede wszystkim dlatego, że mówi On o tym, co każdy człowiek pragnie w głębi swego serca. Ponieważ Jezus poucza nas o miłości, którą każdy bez wyjątku człowiek pragnie w głębi swego serca, słowa Jezusa rezonują z najgłębszymi ludzkimi pragnieniami.

Niestety pomimo tego, że wielu ludzi chętnie słucha Jezusa, a co więcej pomimo tego, że wielu ludzi jest przekonanych, że Jezus ukazuje nam pełną prawdę o miłości, większość z nich nie może się zdobyć na to, aby tą naukę Jezusa wprowadzić w życie. Jedni ludzie wybierają jedynie Czytaj dalej XVI NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B