15 niedziela zwykła – rok B (Mk6,7-13)

 „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.” Ef1,3-6

Słowa św. Pawła ukazują nam pragnienie Boga Stwórcy, ukazują nam Jego plan wobec każdego człowieka. Ponieważ Bóg jeszcze przed stworzeniem świata ukochał każdego człowieka i pragnął, aby on zaistniał, możemy powiedzieć, że żaden człowiek nie urodził się przypadkowo, że istnienie każdego człowieka jest sensowne, jest celowe i wartościowe.

Ponieważ Bóg kocha wszystkich ludzi, pragnie obdarzyć każdego człowieka nie tylko swoim życiem, ale także swoją miłością, pragnie uczynić tego człowieka swoim dzieckiem i w ten sposób połączyć się z nim więzią, która będzie trwała przez całą wieczność. Aby spełnić to pragnienie, Bóg ciągle objawia nam swoją miłość poprzez obdarzanie nas swoim błogosławieństwem, ciągle wzywa nas do tego, abyśmy odpowiedzieli miłością na Jego miłość.

Każdy człowiek, który uwierzy w prawdziwość słów św. Pawła, pozna swoją własną godność, pozna także godność i wielkość drugiego człowieka. Dlatego też każdy człowiek, który przyjemnie te słowa, zmienia swój stosunek do samego siebie, ale także zmienia swój stosunek do drugiego człowieka.

Jak bardzo zmieniłby się świat, gdyby wszyscy ludzie przyjęli te słowa i żyli zgodnie z prawdą, które one ukazują?

W większości przypadków, przyczyną problemów w relacjach międzyludzkich, przyczyną niesprawiedliwości oraz przestępstw, przyczyną grzechu nie jest zła wola człowieka, ale brak znajomości własnej godności, brak znajomości własnej wartości.

Człowiek, który nie zna własnej godności, uważa siebie za bezwartościowego, uważa siebie za niegodnego miłości ani nawet szacunku innej osoby. Jednocześnie, w głębi serca pragnie miłości drugiej osoby, ponieważ został stworzony po to, aby żyć w miłości.

Wszystko, co taki człowiek czyni, czyni w tym celu, aby zasłużyć sobie na szacunek lub miłość innych ludzi, czyni to w tym celu, aby zdobyć coś, co uważa za niezbędne do tego, aby stać się godnym szacunku lub miłości innych ludzi. Jeżeli ludzie, których miłość lub szacunek usiłuje zdobyć cenią sobie coś, co można zdobyć jedynie nieuczciwymi metodami, człowiek ten staje się nieuczciwym. Jeśli ludzi ci oczekują od niego, czegoś, co jest złem, człowiek ten czyni zło.

Jeżeli człowiek ten dojdzie do przekonania, że w żaden sposób nie jest w stanie stać się godnym szacunku, czy też miłości innych ludzi, popada w rozpacz i nie jest w stanie nic zrobić, lub staje się pełnym złości i zawiści i czyni zło, już tylko w tym celu, aby zaszkodzić innym ludziom, aby zemścić się na tych, których obwinia za swoje nieszczęście.

Jeżeli taki człowiek pozna swoją wartość i swoją godność, a co więcej, jeżeli doświadczy prawdy, że już jest kochany, przestanie walczyć o zdobycie szacunku i miłości innych ludzi. Z tego powodu wymagania, czy też oczekiwania innych ludzi przestają kierować jego życiem. Taki człowiek nie tylko przestanie konkurować, czy też walczyć z innymi o zdobycie jakiegoś ograniczonego, czy też pozornego dobra, ale zacznie dzielić się już otrzymanym dobrem, zacznie bezinteresownie czynić rzeczywiste dobro dla innych ludzi, czyli po prostu zacznie kochać.

Módlmy się o to, abyśmy jeszcze pełniej uświadomili sobie fakt, że jesteśmy ukochani przez Boga, że staliśmy się Jego dziećmi. Módlmy się także o to, abyśmy poprzez życie godne dzieci Bożych, ukazywali innym ludziom ich własną godność i wartość, i w ten sposób pomagali im otworzyć się na miłość Boga.

piątek, 6 lipca 2018

„On usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».” Mt9,12-13

Myślę, że nie ma lekarza, który przyjmowałby do szpitala jedynie zdrowych ludzi, a chorych ludzi odsyłał do domu. Tym bardziej nie ma lekarza, który nagradzałby zdrowych ludzi, a chorych w jakiś sposób karał, czyli jeszcze bardziej pogłębiałby cierpienie ludzi chorych.

Jezus pouczył nas, że Bóg patrzy się na grzeszników, w taki sam sposób, jak lekarz patrzy się na chorych. Bóg Ojciec nie pozostawia grzeszników samych sobie, ani tym bardziej nie karze ich poprzez zsyłanie na nich jakichś cierpień. Bóg ciągle jest blisko ludzi, którzy popełnili grzech i udziela im łaski nawrócenia i uzdrowienia.

Módlmy się o to, aby jak najwięcej ludzi poznało miłosierną miłość Boga, aby przestali ukrywać przed Bogiem swoje grzechów, ale otworzyli się na Jego miłosierdzie, przyjęli Jego przebaczenie oraz łaskę uzdrowienia.

środa, 4 lipca 2018

„Złe duchy prosiły Go: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń!» Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach. „ Mt8,31-32

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje moment, kiedy Jezus poświęcił trzodę świń, aby ukazać niszczycielską moc złych duchów.

Jednak później Jezus poświęcił własne życie, aby ukazać nie tylko brzydotę i okrucieństwo zła, ale przede wszystkim potęgę i piękno Miłości Boga.

sobota, 30 czerwca 2018

„Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.” (Mt 8,16-17)

Niektórzy ludzie są przekonani, że Stwórca Świata jest obojętny na choroby i inne cierpienia ludzi, inni, że jest bezsilny wobec cierpień ludzkich, jeszcze inni myślą, że to Bóg zsyła na człowieka różnorodne cierpienia, jako karę za grzechy.

Jezus natomiast ukazał nam swoim życiem, że Bóg nie jest ani obojętny, ani bezbronny wobec cierpień ludzkich. Ukazał także, że Bóg nie zsyła na człowieka, żadnego cierpienia, ale wprost przeciwnie nieustannie walczy z cierpieniem.

Módlmy się, aby jak najwięcej ludzi zaufało Bogu, przejęło Jego zbawcze działanie i zostało wyzwolonych przez Boga ze wszelkich cierpień.

czwartek, 28 czerwca 2018

„Nie każdy, który Mi mówi: “Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.” Mt 7,21

Jezus ukazał nam swoim życiem, że kochać Boga oznacza ofiarować Bogu siebie samego.

Człowiek ofiarowuje siebie Bogu nie poprzez wypowiadanie jakichś szczególnych słów, ale poprzez realizację w swoim życiu woli Boga. Jeżeli, podobnie jak sam Jezus, będziemy ofiarowywali siebie Bogu poprzez spełnianie Jego woli, nasza miłość do Boga będzie wzrastać, nasze zjednoczenie z Bogiem, będzie się pogłębiać.

Módlmy się o to, abyśmy, poprzez życie zgodne z nauką Jezusa, które w pełni ukazuje nam wolę Boga, ofiarowywali siebie samych Bogu i w ten sposób przybliżali się do pełnej jedności, do doskonałej miłości.