Trzydziesta Pierwsza Niedziela zwykła

Jezus Chrystus ukazał nam, że Bóg jest życzliwy wobec każdego człowieka. Bóg czyni dobro zarówno dla tego człowieka, który żyje zgodnie z Jego wolą, jak i dla tego, który tę wolę ignoruje, a nawet dla człowieka, który świadomie sprzeciwia się woli Boga. Jedyną przyczyną tej życzliwości jest miłość Boga, która jest całkowicie bezwarunkowa.

Bóg dał ludziom przykazania w tym celu, aby pouczyć nas o tym, co jest dobre, czyli co nas ożywia i rozwija, a co jest złe, czyli, co nam szkodzi. Przykazania, które dał nam Bóg, ukazują sposób życia, poprzez który człowiek może osiągnąć swoją doskonałość oraz szczęście.

Dlatego możemy powiedzieć, że wbrew przekonaniu wielu ludzi, spełnianie przykazań, które dał nam Bóg, nie jest warunkiem zdobycia Jego życzliwości, ani też warunkiem otrzymania od Boga jakiejś łaski. W rzeczywistości przykazania są wyrazem życzliwości Boga oraz Jego wielką łaską.

Jeżeli przyjmiemy tę łaskę, czyli jeżeli zaufamy Bogu i będziemy żyć zgodnie z Jego przykazaniami, łaska ta wyda obfite owoce. Nasze życie stanie się sensowne, będziemy wzrastać jako ludzie i zbliżać się do celu naszego życia, jakim jest doskonała jedność z Bogiem. Ta miłosna jedność z Bogiem jest nie tylko celem życia człowieka, ale jest także stanem największego i trwającego wiecznie szczęścia.

Czasami ludzie myślą, że przykazania Boga są bardzo trudne, czy wręcz niemożliwe do przestrzegania. Z całą pewnością, jeżeli ktoś zacznie od przykazania miłości nieprzyjaciół, czy też od przykazania przebaczania zawsze każdemu, kto go krzywdzi, to próba taka najprawdopodobniej zakończy się frustracją i całkowitym zniechęceniem do życia zgodnego z Bożymi przykazaniami. Musimy pamiętać, że przykazania nie są dla ludzi doskonałych, ale wskazują drogę do doskonałości i każdy człowiek powinien rozpocząć kroczenie tą drogą w miejscu, w którym się obecnie znajduje.

Najprawdopodobniej dla obecnych tutaj przestrzeganie przykazania „nie zabijaj” nie stanowi żadnego problemu. Ale są ludzie, dla których przestrzeganie tego przykazania jest bardzo trudne lub nawet niemożliwe.

Może człowiek, który żyje a takiej sytuacji, że zabijanie drugiego człowieka jest codziennością, powinien zacząć od próby przestrzegania przykazania „oko za oko, ząb za ząb”, czyli  od próby niewyrządzania drugiemu człowiekowi większej krzywdy, niż ten człowiek wyrządza mu. Kiedy człowiek nauczy się żyć bez wyrządzania drugiemu człowiekowi szkody fizycznej, powinien starać się tak postępować, aby nie ranić innych ludzi także w wymiarze psychicznym. Następnym etapem w rozwoju tego człowieka może być pomaganie biedniejszym, słabszym oraz niewinnie cierpiącym ludziom, a następnie czynić dobro, także dla tych, którzy go krzywdzą. Kiedy nasza miłość zbliży się do doskonałości, to dla dobra innych ludzi będziemy w stanie poświęcić nie tylko swój czas, swoje siły lub majątek, ale także własne życie.

Czynienie dobra dla drugiego człowieka, jest wypełnianiem przykazania miłości bliźniego. Można powiedzieć, że miłość bliźniego jest owocem kroczenia drogą, które wyznaczają przykazania, ale także jest wypełnieniem danego przez Boga Prawa. Kto kocha, nie potrzebuje przykazania „nie kradnij”, ponieważ swoje rzeczy używa dla dobra innych. Kto kocha, nie potrzebuje przykazania „nie zabijaj”, ponieważ, jest gotowy poświęcić swoje życie dla dobra drugiego człowieka.

Przykazanie miłości bliźniego jest ściśle złączone z przykazaniem miłości Boga. Nawet gdybyśmy znali drogę, która wiedzie do pełni miłości, a nawet gdybyśmy starali się kroczyć tą drogą, nie bylibyśmy w stanie. Człowiek jest za słaby, aby kroczyć tą drogą jedynie w oparciu o własne siły. Ponadto, jest zniewolony przez różne nawyki, uzależnienia, lęki, zmartwienia, s szczególnie przez grzech. Tylko miłość Boga, może nas wyzwolić od tych różnorodnych zniewoleń i dać nam siłę potrzebną do kroczenia drogą ku pełni miłości. Z tego powodu, Bóg nie tylko ukazuje nam drogę do doskonałej miłości, ale także ukazuje nam swoją miłość do każdego z nas.

Najdoskonalszym objawieniem Bożej miłości jest Jezus Chrystus. Dlatego poznając Jezusa, poznajemy miłość Boga. Spotkanie z Jezusem wzbudza w nas miłość ku Niemu oraz miłość ku Bogu. Wzbudza w nas pragnienie życia w serdecznej relacji z Bogiem. Taka miłość do Boga wyzwala nas ze wszelkich zniewoleń i daje nam siłę potrzebną do kroczenia drogą ku pełni miłości.

Dziękując Bogu za wskazanie nam drogi do pełni miłości, módlmy się o to, aby coraz więcej ludzi poznało Jezusa Chrystusa oraz objawioną przez Niego miłość Boga, a poprzez związanie się z Jezusem więzami wiary, nadziei i miłości, zostali wyzwoleni z przeróżnych zniewoleń, mogli żyć w miłości i kroczyć ku jej pełni.