Druga Niedziela Adwentu

Po wyzwoleniu ludu Izraela z niewoli Egipskiej Bóg zawarł z nimi przymierza i w ten sposób uczynił ich swoim ludem. Bóg dał Izraelitom przykazania, poprzez które ukazał im drogę do pełni życia. Dzięki błogosławieństwu Boga i życiu zgodnym z Jego nauką Izraelici stali się wielkim Królestwem, bogatym zarówno duchowo, jak i materialnie.

Jednak zamiast być wdzięczni Bogu za Jego błogosławieństwo, pomoc oraz dary, i w ten sposób jeszcze bardziej pogłębić swoją więź z Bogiem, Izraelici zaczęli uważać, że swoje bogactwo zawdzięczają jedynie swojej własnej pracy. Gdy uwierzyli we własne siły, stali się pyszni, zaczęli ignorować przykazania Boga i kierować się własnymi pragnieniami. Wtedy stopniowo utracili bogactwo, utracili swoje królestwo i ponownie stali się niewolnikami innego narodu.

Ich sytuacja wydawała się beznadziejna. Bardzo boleśnie doświadczali swojej słabości, faktu, że o własnych siłach nie są w stanie odzyskać wolność, nie są w stanie powrócić do dawnych czasów świetności.

W tym czasie prorok Izajasz zaczął głosić, że sam Bóg przyjdzie im z pomocą. Prorok nauczał, że pomimo niewierności Izraela, Bóg jest wierny zawartemu przymierzu, jest wierny swojej miłości do Izraelitów. Ustami proroka Bóg obiecał, że ponownie wyzwoli ich z niewoli i będą mogli powrócić do swojego kraju. Ta obietnica była dla zniewolonych Izraelitów źródłem nadziei, która dawała im siłę do tego, aby nie załamywać się, jak również do tego, aby przygotowywać się na przyjęcie Boga, który miał przyjść, aby ich wyzwolić.

Bóg spełnił swoją obietnicę i Izraelici odzyskali swoja wolność oraz swoje Królestwo. W ten sposób Bóg ukazał, że rzeczywiście ma moc spełnić swoje obietnice, oraz to, że jest Bogiem wiernym, który zawsze spełnia swoje obietnice.

Bóg działał w ten sposób w historii Izraela przede wszystkim w tym celu, aby przygotować ich na szczególne wyzwolenie. Bóg pragnął wyzwolić swój lud nie tylko spod władzy innego ludu, ale przede wszystkim spod władzy grzechu. Bóg pragnął uczynić to, ponieważ ostateczną przyczyną nieszczęść człowieka nie jest drugi człowiek, ani stworzona przez niego sytuacja polityczna, czy też społeczna, ale jego własny grzech.

Zgodnie ze słowami Jezusa, każdy, kto popełnia grzech, staje się jego niewolnikiem (J8:34-36). Człowiek, który stał się niewolnikiem grzechu, nie jest w stanie czynić dobra, którego pragnie, ale wbrew swojej woli czyni zło, które nienawidzi. Człowiek ten grzeszy, pomimo tego, że grzech wyrządza szkodę jemu samemu oraz innym ludziom. Niewolnik grzechu nie jest w stanie kochać.

Aby wyzwolić Izraelitów, a przez nich wszystkich innych ludzi spod władzy grzechu, Bóg posłał swojego Syna, Jezusa Chrystusa.

Przeczytana przed chwilą Ewangelia ukazuje Jana Chrzciciela, który głosi rychłe nadejście Mesjasza. Jan Chrzciciel jednocześnie wzywa do przygotowania się na Jego przyjście, szczególnie poprzez nawrócenie, czyli uznanie zła, jakie grzech wyrządza człowiekowi, zaniechanie czynienia tego zła oraz czynienie dobra, czyli rozpoczęcie życia zgodnego z wolą Boga

W rzeczywistości Jezu Chrystus przyszedł nie tylko w tym celu, aby wyzwolić Izraelitów spod władzy grzechu, ale przede wszystkim po to, aby pojednać ich z Bogiem. Niestety Izraelici mieli tak bardzo zamknięte serca, czyli byli tak bardzo przyzwyczajeni do swojego grzesznego sposobu życia, że zamiast z wdzięcznością przyjąć posłanego przez Boga Mesjasza, przybili Go do krzyża i zabili.

Na szczęście Bóg jest mocniejszy niż popełniany przez człowieka grzech. Żadne zło nie jest w stanie zniszczyć Jego planu zbawienia. Pomimo sprzecznej z pragnieniem Boga postawie Izraelitów, Jezus wypełnił swą misję, wybawił wszystkich ludzi z niewoli grzechu i w imieniu nas wszystkich zawarł z Bogiem nowe wieczne Przymierze. Teraz każdy człowiek może uzyskać wolność, może powrócić do Boga, może się z Nim pojednać i żyć w zażyłej relacji z Bogiem.

Jednak, aby przyjąć ten dar zbawienia, musimy przygotować nasze serca. W tym celu powinniśmy poznać rzeczywistość grzechu w naszym życiu. Poznać jak bardzo grzech nas zniewala, jak wielkie zło wyrządza nam oraz innym ludziom. Jednocześnie musimy wzmocnić w sobie pragnienie wolności od grzechu, pragnienie życia zgodnego z wolą Boga i pragnienie życia w jedności z Bogiem, poprzez ciągłe pogłębiania naszej znajomości Jezusa Chrystusa.

Módlmy się o to, aby jak najwięcej chrześcijan poprzez pojednanie się z Bogiem w Sakramencie pojednania, przygotowało się na przyjęcie Jezusa. A poprzez wierne kroczenie za Jezusem, ukazywało innym ludziom drogę do zbawienia, które zdobył dla nas Jezus Chrystus.