Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (A)

Dzisiaj, wraz z Kościołem rozsianym po całej ziemi, obchodzimy Święto Chrystusa Króla. Przez uczestnictwo w tym Święcie wyznajemy publicznie, że Jezus Chrystus jest naszym Królem i naszym Panem.

Każdy król posiada wiele praw. Wśród nich, jednym z ważniejszych jest prawo do sądzenia. Jezus, który jest Królem wszystkich ludzi, posiada prawo sądzenia w stosunku do każdego człowieka. Jednakże w odróżnieniu od ziemskich władców, Jezus pozostawia to prawo na sam koniec. Jak długo jest to tylko możliwe, nie chce nikogo sądzić. Stwierdza to wyraźnie słowami, które przekazuje nam Ewangelia św. Jana. „Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępić, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.” (J3,17)

Na podstawie tych słów możemy być pewni, że zanim na Sądzie Ostateczny Jezus zostanie Królem Sądzącym, pozostanie Królem Zbawiającym, Królem Przebaczającym, Królem Miłosierdzia. Zgodnie ze słowami proroka Ezekiela, podobnie jak dobry pasterz, który trosce o swoje owce poświęca wszystkie swoje siły, Jezus nieustannie działa, aby ochronić nas przed wszelkimi niebezpieczeństwami i doprowadzić nas do swojego Królestwa, do pełni szczęścia. Podobnie jak pasterz, który prowadzi swoje owce ku wspaniałym pastwiskom, Jezus wskazuje nam drogę, którą powinniśmy kroczyć, aby osiągnąć życie wieczne. Jezus obdarowuje nas także siłą potrzebną do kroczenia tą drogą.

Nawet wtedy, kiedy Go nie posłuchamy i pójdziemy inną drogą, Jezus nie rezygnuje z nas, ale poszukuje i stara się sprowadzić z powrotem na właściwą drogę. Możemy być pewni, że niezależnie od tego, jak daleko odejdziemy od Niego, jeśli tylko zdecydujemy się powrócić, On z radością nas przyjmie.

Jezus czyni to wszystko dlatego, że zna nasz największy potencjał i jest przekonany, że niezależnie od tego, jakie życie prowadzimy obecnie, możemy zrealizować ten potencjał, możemy osiągnąć cel, dla którego zostaliśmy stworzeni. Tym naszym największym potencjałem, a jednocześnie celem naszego życia jest zjednoczenie z Bogiem. Ponieważ Bóg jest Miłością, możemy się z Nim złączyć jedynie poprzez miłość. Natomiast pełnię zjednoczenia z Bogiem możemy osiągnąć tylko poprzez udoskonalenie tej miłosnej więzi.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus poucza nas, że na Sądzie Ostatecznym będziemy sądzeni z tego, ile w tym wszystkim, co robiliśmy, było miłości. Będziemy sądzeni z tego, jak bardzo kochaliśmy Boga oraz ludzi, których spotkaliśmy w swoim życiu. Ostatecznie to miłość, która jest w nas, albo jej brak zadecyduje o naszej wieczności.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus poucza nas, że na Sądzie Ostatecznym będziemy sądzeni z tego, ile w tym wszystkim, co robiliśmy, było miłości. Będziemy sądzeni z tego, jak bardzo kochaliśmy Boga oraz ludzi, których spotkaliśmy w swoim życiu. Ostatecznie to miłość, która jest w nas, albo jej brak zadecyduje o naszej wieczności.

W dzisiejszej Ewangelii słowo „miłość” nie występuje ani jeden raz. Zamiast używać słowa „miłość”, Jezus podaje nam listę uczynków miłości. Lista ta powtórzona jest powtórzona aż cztery razy. Najprawdopodobniej Jezus uczynił tak, ponieważ wbrew przekonaniu wielu ludzi, prawdziwa miłość wyraża się nie tyle poprzez jakieś szczególne słowa albo uczucia, ale poprzez czynienie dobra dla drugiego człowieka.

Miłość jest darem Boga, którym Bóg pragnie obdarzyć każdego człowieka. Jednak nie jesteśmy w stanie od razu przyjąć doskonałej miłości, choćbyśmy nawet tego bardzo pragnęli, ponieważ nie jesteśmy całkowicie wolni.

Czynione przez nas dobro ukazuje, w jakim stopniu przyjęliśmy Miłość Boga, ale także powoduje jej wzrost. Dlatego taż ważne jest, abyśmy byli wierni tej miłości, którą już zdołaliśmy przyjąć, czyli abyśmy realizowali miłość, która jest w nas, nawet jeśli jest ona bardzo mała.

Ważne jest także, abyśmy coraz lepiej poznawali miłość Boga, którą objawia nam Jezus. Im lepiej poznamy miłość Boga, tym bardziej będziemy jej pragnęli. Ale także coraz mocniej będziemy ufali Jezusowi.

To nasze pragnienie życia w miłości, jak również zaufanie do Jezusa będzie naszą siłą potrzebną do wiernego kroczenia za Jezusem. Ponadto, im bardziej będziemy pragnąć, żyć w miłości, im bardziej będziemy ufać Jezusowi, tym szerzej otworzymy nasze serca i obficiej przyjmiemy dar miłości.

Módlmy się o to, aby coraz więcej ludzi poprzez poznanie Jezusa oraz ludzi, którzy żyją miłością, poznało Miłość Boga. Módlmy się także o to, aby ci ludzie otworzyli swoje serca, przyjęli dar Bożej Miłości, a poprzez życie tą miłością, wzrastali w niej tak, aby mogli być przyjęci do Królestwa Bożego, które jest Królestwem prawdziwej i wiecznej Miłości.