Trzydziesta niedziela zwykła (Rok A)

Kilka lat temu w Londynie pewna organizacja ateistyczna przeprowadziła kampanię reklamową. Podczas tej kampanii w różnych miejscach pojawiły się plakaty z napisem: „Najprawdopodobniej Bóg nie istnieje. Dlatego przestań się przejmować i ciesz się życiem”.

Myślę, że słowa te ukazują, w jaki sposób ateiści wyobrażają sobie Boga. Według nich Bóg jest Kimś, kto przeszkadza w cieszeniu się życiem. Uważają, że gdyby tylko Bóg nie istniał, życie byłoby radośniejsze. W tym sensie uważają Boga, za wroga człowieka, za przyczynę jego nieszczęścia.

Jeżeli ktoś jednak poprawnie zrozumie samo-objawienie Boga, które przekazuje nam Pismo św., łatwo stwierdzi, że Bóg jest Kimś całkowicie innym, niż to sobie wyobrażają ci ateiści. W tym sensie Bóg, o którym oni mówią, rzeczywiście nie istnieje.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus poucza nas, że jedyną rzeczą, którą Bóg wymaga od człowieka, jest życie w miłości. Bóg sam kocha wszystkich ludzi, broni nas od wrogów, którzy mogą nas zniszczyć. Ukazuje nam swoją miłość i w ten sposób umożliwia nam życie w miłości oraz wspiera nasz wzrost w miłości. Co więcej, nieustannie ukazuje nam drogę, która może nas doprowadzić do doskonałej miłości i pełnego szczęścia. Jednym słowem Bóg nie jest wrogiem człowieka, ale jego największym sprzymierzeńcem.

W rzeczywistości największym i najgroźniejszym wrogiem człowieka jest grzech. Grzech, niszczy relacje międzyludzkie, niszczy relację człowieka z Bogiem i uniemożliwia człowiekowi życie w miłości. Grzech jest najgłębszą przyczyną cierpienia człowieka. Ostatecznie doprowadza człowieka do wiecznej samotność, do wiecznego nieszczęścia.

Właśnie z tego powodu głównym celem działalności Jezusa było wyzwolenie człowieka z niewoli grzechu. Niestety nie wszyscy ludzie byli wdzięczni za taką działalność Jezusa. Wielu ludzi było przekonanych, że to, co Jezus uważał za grzech, było największą radością ich życia. Byli przekonani, że Jezus usiłuje zabrać im tę radość. Dlatego też uważali Go za swojego wroga. Ostatecznie zabili Go, aby obronić własny egoistyczny sposób życia.

Patrząc się na stosunek tych ludzi do Jezusa, możemy zauważy, że byli zniewoleni i zaślepieni przez grzech do tego stopnia, że nie byli w stanie prawidłowo zrozumieć swojego doświadczenia. Broniąc swój stary, grzeszny sposób życia, zabili Tego, który przyszedł ich zbawić. Zabili Tego, który jest Źródłem życia, który jest Źródłem miłości i wiecznego szczęścia.

Działanie grzechu jest podobne do działania narkotyku. Podobnie jak narkotyk, grzech pociąga człowieka ku sobie poprzez obietnicę doświadczenia radości, obietnicę łatwego zdobycia szczęścia. Jednak w rzeczywistości, podobnie jak narkotyk, grzech zniewala człowieka i niszczy go.

Człowiek, który stał się uzależniony od narkotyków, zaczyna działać przeciwko tym wszystkim, którzy Go rzeczywiście kochają i pragną jego dobra. Taki człowiek sieje wokół siebie zniszczenie. Staje się przyczyną wielu cierpień. Człowiek ten działa przede wszystkim przeciwko samemu sobie i jeśli nie zostanie wyzwolony z tego stanu, ostatecznie zniszczy samego siebie.

Jeżeli uzależniony od narkotyków człowiek, przestaje zażywać narkotyki, aby odzyskać swoją wolność i uniknąć ostatecznego zniszczenia, to na początku odczuwa olbrzymie cierpienie. Człowiek ten odniesie sukces tylko wtedy, kiedy będzie wierny swojej decyzji życia bez narkotyków, pomimo tego cierpienia, czyli, kiedy przyjmie cierpienie towarzyszące procesowi wyzwalania.

Podobnie jest z wyzwoleniem z niewoli grzechu. Jest to proces, któremu towarzyszy cierpienie. Człowiek nie jest w stanie wyzwoli się o własnych siłach. Potrzebuje pomocy kochających go ludzi.

Pomimo tego, że zniewolony człowiek potrzebuje pomocy, bardzo często, szczególnie wtedy, kiedy jeszcze nie uznał swojego rzeczywistego problemu, błędnie ocenia słowa oraz czyny tych ludzi, którzy starają się mu pomóc. Zamiast uznać ich za swoich przyjaciół, traktuje ich jak największych wrogów.

Niestety wielu ludzi, którzy w jakiś sposób zostali zranieni przez uzależnionych ludzi, traci nadzieję na wyzwolenia tych ludzi i ostatecznie rezygnuje z prób pomocy tym ludziom.

Na szczęście Bóg nigdy tak nie czyni. Nie przestaje działać w celu wyzwolenia człowieka, nawet jeśli człowieka ten ignoruje pomoc Boga, nawet jeśli uważa Boga za wroga, nawet jeśli usiłuje zabić lub rzeczywiście zabije tego, którego Bóg posłał, aby mu pomóc.

Właśnie ta wierność Boga, ta Jego niezniszczalna miłość jest tą siłą, która może wyzwolić człowieka z niewoli wszelkiego grzechu. Jezus Chrystus objawił tą miłość na krzyżu, gdy modlił się o przebaczenie dla tych, którzy przybili Go do tego krzyża. Pomimo tego, że Jezus stał się ofiarą grzechu, Bóg wskrzesił Jezusa i ukazał, że Jego miłość jest mocniejsza nie tylko od grzechu człowieka, ale także od śmierci, którą ten grzech powoduje.

Także dzisiaj Bóg działa dla dobra człowieka, także dzisiaj Bóg oferuje swą pomoc oraz miłość. Dlatego też prawdziwie radosną nowiną jest to, że istnieje Bóg, który nas kocha, który jest największym sprzymierzeńcem człowieka. Tylko ta nowina daje nadzieję na szczęśliwe życie, tylko ta nowina jest warta głoszenia.

Módlmy się o to, aby ludzie, którzy poznali i przyjęli miłość Jezusa, ukazywali tę miłość swoim życiem tak, aby ci wszyscy, którzy są ciągle zniewoleni przez grzech, poznali miłość Jezusa i zostali przez tę miłość wyzwoleni.