Dwudziesta Siódma Niedziela zwykła

Przypowieść o „Gospodarzu i nieuczciwych dzierżawcach” jest krótkim streszczeniem historii Izraela, a tym samym jest streszczeniem historii zabawienia.

Bóg zawarł z Izraelem przymierze, uczynił z Izraela swój lud i obiecał dać im ziemię, gdzie będą mogli żyć w obfitości. Bóg prowadził Izrael ku obiecanej ziemi i bronił ich przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Po otrzymaniu od Boga obiecanej ziemi Izraelici zachowywali wierność przymierzu i stopniowo stali się silnym i bogatym Królestwem. Jednak zamiast być wdzięczni Bogu, swój stan dobrobytu, zaczęli przypisywać swojemu wysiłkowi, swojej pracowitości i mądrości. Kiedy uwierzyli w swoje siły i poczuli się pewnie, przestali być wierni przymierzu. Ignorowali Boga oraz Jego nakazy. Żyli tak, jakby sami byli właścicielami wszystkich dóbr, które otrzymali od Boga.

W takiej sytuacji Bóg posyłał do nich proroków, poprzez których wzywał Izraelitów do nawrócenia, do powrotu do wierności przymierzu, które zawarli z Bogiem. Niestety Izraelici traktowali proroków tak samo, jak w przypowieści rolnicy traktowali posłańców właściciela winnicy.

W końcu Bóg posłał do Izraelitów swojego Syna. Podobnie jak właściciel, który pragnął, aby rolnicy uszanowali jego syna, Bóg pragnął, aby ludzie uszanowali Jego Syna, czyli, aby Go przyjęli i ukochali, a poprzez to, przyjęli i ukochali samego Boga.

Właśnie przyjęcie Boga i życie z Nim w miłosnej relacji jest tym owocem, który Bóg pragnął otrzymać od Izraelitów. Poprzez żyjący zgodnie z Wolą Boga Izrael, Bóg pragnął ukazać swoją Miłość całemu światu i w ten sposób pociągnąć wszystkie ludy ku Sobie.

Niestety, religijni przywódcy Izraela, którzy obawiali się, że kiedy cały lud zaakceptuje Jezusa i pójdzie za Nim, utracą swoją władzę, majątek, oraz swoje przywileje, zdecydowali się na zabicie Jezusa Chrystusa. Przywódcy powzięli taką straszną decyzję, ponieważ byli przekonani, że w ten sposób zdołają obronić to wszystko, co tak bardzo cenili.

Odrzucenie Jezusa oraz Jego zabicie było sprzeciwieniem się woli Boga, było olbrzymim grzechem, było największym złem, jakiego dopuścił się człowiek. Jednak ten grzech nie zdołał zniszczyć zbawczego planu Boga. Ludzie nie zdołali zniszczyć zbawczego planu Boga, ponieważ Bóg posiada moc przemieniania popełnionego przez człowieka zła w dobro. Jezus przypominał ten fakt przywódcą Izraela, poprzez zacytowanie fragmentu Psalmu 118. „Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. (Mt21,42)

Pomimo tego, że ludzie sprzeciwili się pragnieniu Boga, odrzucili Jezusa i zabili Go, czyli potraktowali Jezusa tak, jak budowniczy traktują kamień, który jest nieprzydatny do budowy, Bóg wykorzystał śmierć Jezusa do objawienia swojej wiernej Miłości. Można nawet powiedzieć, że poprzez śmierć krzyżową Jezusa oraz Jego Zmartwychwstanie, Bóg ukazał swoją Miłość jeszcze pełniej, niż uczyniłby to poprzez naród Izraela. W ten sposób śmierć Jezusa stała się najważniejszym elementem zbawczego planu Boga, podobnie jak w Psalmie odrzucony kamień stał się najważniejszym elementem nowego domu.

Niestety, zachowanie rolników w przypowieści Jezusa obrazuje nie tylko postawę Izraelitów sprzed 2000 lat, ale także postawę wielu ludzi żyjących w dzisiejszych czasach.

Pomimo tego, że cały świat, samo nasze życie, wszystkie nasze talenty, zdolności oraz posiadane przez nas rzeczy to dar Boga, wielu ludzi całkowicie ignoruje wolę Dawcy, jedynego prawowitego Właściciela tych dóbr i wykorzystuje Jego dary jedynie w celu zaspokojenie swoich ambicji oraz innych egoistycznych pragnień i żądz. Zgodnie z nauką Jezusa, życie takie prowadzi do zagłady jednostek, społeczeństw oraz całego świata.

Pomimo tego, że grzech człowieka dokonuje tak wielkich zniszczeń na całym świecie, nie jest on w stanie zniszczyć zbawczego planu Boga. Co więcej, Bóg używa ten grzech człowieka do jeszcze wspanialszej realizacji Swojego Królestwa.

Ta prawda jest dla nas źródłem wielkiej nadziei. Jednak radując się tą nadzieją, musimy pamiętać o tym, że aby zostać przyjętym do Królestwa Bożego musimy się nawrócić i podobnie jak Jezus być wiernymi Bogu w każdej sytuacji, w jakiej znajdziemy się i przez takie życie wydawać owoce, które Bóg pragnie, czyli stale pogłębiać naszą więź z Bogiem i objawiać Jego miłość innym ludziom.

Módlmy się o to, abyśmy wzmocnieni nadzieją, którą obdarza nas Jezus, podobnie jak On sam, używali wszystkich darów Bożych zgodnie z Jego intencją, tak abyśmy mogli wydać wspaniałe owoce, radować nimi Boga, ale także „posilali” nimi wielu ludzi.