Piętnasta Niedziela zwykła

Poprzez proste opowiadania, jak „Przypowieść o siewcy”, Jezus Chrystus pouczał ludzi o  Królestwie Bożym, czyli o Bogu, o człowieku, oraz o relacji Boga i człowieka.

Przypowieść o siewcy, podobnie jak wiele innych przypowieści, opiera się na codziennym doświadczeniu Jezusa oraz Jego słuchaczy. Jednak przedstawiony w tej przypowieści sposób siania ziarna niewątpliwie zaskoczył tych słuchaczy. Ponieważ ziarno było bardzo cenne, każdy siewca siał je bardzo ostrożnie tak, aby ziarna spadały jedynie na wcześniej przygotowane odpowiednio pole.  Siewca z przypowieści Jezusa wydaje się być bardzo nieuważnym, albo wręcz nieudolnym siewcą.

W rzeczywistości siewca w przypowieści Jezusa sieje ziarno nie tylko na pole, ale także w miejsca, które nie dają żadnej nadziei na wydanie jakiegokolwiek plonu, nie dlatego, że jest nieudolny, ale dlatego, że takim sposobem siania ziarna ukazuje on prawdę o tym, w jaki sposób Bóg obdziela człowieka swoimi darami.

Jezus pouczył nas, że Bóg „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.” (Mt5,45) Innymi słowami, Bóg daje życie, oraz wszystko, co jest potrzebne do życia, nie tylko ludziom dobrym oraz sprawiedliwym, czyli takim, którzy używają darów Boga zgodnie z Jego pragnieniem, ale także ludziom złym i niesprawiedliwym, czyli takim, którzy marnują dary Boga, używając ich niezgodnie z Jego pragnieniem. Bóg działa w ten sposób, ponieważ kocha każdego człowieka.

Właśnie z powodu tej miłości, Bóg widzi w człowieku wspaniałe możliwości, których nikt inny nie dostrzega i których nawet ten człowiek nie jest świadomy. Ponieważ Bóg dostrzega te możliwości, wspiera tego człowieka z nadzieją, że człowiek ten rozwinie swoje możliwości i udzielone przez Boga dary wydadzą obfity plon.

Ta wspaniała możliwość, którą Bóg dostrzega w każdym człowieku, to możliwość stania się dzieckiem Boga, a co więcej, stania się dzieckiem Boga, które odpowiada Jego sercu, czyli stanie się takim człowiekiem, jakim jest Jezus Chrystus. Stanie się takim, jak Jezus Chrystus jest właśnie „plonem”, który Bóg pragnie, aby wydał każdy człowiek. Stopień upodobnienia człowieka do Jezusa, jest stopniem obfitości plonu, jakie wydało zasiane w serce tego człowieka ziarno. Dlatego też, aby stwierdzić jaki plon wydaje zasiane w moim sercu ziarno Słowa Bożego, muszę porównać siebie samego do Jezusa i rozpoznać wszystkie podobieństwa oraz różnice.

Jeżeli chcę w swoim życiu wydać plon, jaki pragnie Bóg,  ale niestety tego plonu jeszcze nie wydałem, albo wydałem go w znikomym stopniu, to powinienem poszukać tego, co hamuje wzrost posianego w moim sercu ziarna. W dzisiejszej przypowieści Jezus podaje kilka możliwości. Ale zasadniczo mówi o dwóch problemach.

Pierwszym problem są bezpodstawne oczekiwania wobec Jezusa, czy też wobec życia ucznia Jezusa. Bezpodstawne oczekiwania, to takie, które nie opierają się na obietnicy lub nauce Jezusa, ale wyrażają jedynie osobistych pragnieniach człowieka. Przykładem może być oczekiwanie tego, że jeśli pójdę za Jezusem, to nie spotka mnie żadne cierpienie, albo też, że każde moje pragnienie zostanie zaspokojone.

Drugim problemem jest brak miłości oraz wystarczającego zaufania do Jezusa. Brak zaufania do Jezusa może objawiać się posiadaniem złudnych nadziei na to, że istnieje jakaś inna, łatwiejsza droga do zbawienia, czy też do szczęścia, niż tak, którą wskazuje Jezus. Człowiek, który nie kocha Jezusa i nie ufa Mu, ciągle wynajduje różnorodne wymówki i usprawiedliwienia i w rzeczywistości nie podejmuje żadnego wysiłku w celu życia zgodnego z Jego nauką. Może nawet podziwia on wskazaną przez Jezusa drogę, ale nie kroczy nią i poprzestaje na przyglądaniu się tej drodze.

Jeżeli chcemy wzrastać jako dzieci Boga i ostatecznie upodobnić się do Jezusa, musimy poznać i, jeżeli jest to potrzebne, oczyścić swoje oczekiwania i dostosować je do obietnic oraz nauki Jezusa. Musimy także rzeczywiście kroczyć drogą, którą Jezus wyznaczył swoją nauką oraz swoim życiem. Nawet gdyby nie zawsze udawało nam się utrzymać na tej drodze, to za każdym razem, kiedy zauważymy, że zeszliśmy z tej drogi, musimy powracać do Jezusa i ponownie rozpoczynać wędrówkę.

Dziękując Bogu za obdarowanie nas możliwością stania się Jego umiłowanymi dziećmi, oraz za wszystkie łaski, które umożliwiają nam realizację tej możliwości, módlmy się o to, abyśmy wszystkie dary, które otrzymaliśmy od Boga, używali zgodnie z Jego wolą tak, aby dary te wydawały coraz to obfitszy plon i ubogacały nie tylko nas samych, ale także ludzi, których spotykamy w naszym życiu.