Czternasta Niedziela zwykła

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi nam, że jego jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie. Jak wielu ludzi zgadza się z tym stwierdzeniem Jezusa? Mam wrażenie, że nawet wśród chrześcijan jest wiele  osób, które są przekonane, że ​​jarzmo Jezusa jest bardzo gorzkie, a Jego brzemię, bardzo ciężkie. Dlaczego odczucia tak wielu ludzi są sprzeczne ze słowami Jezusa? A co ważniejsze, co powinniśmy zrobić, aby jarzmo Jezusa stało się dla nas rzeczywiście słodkie, a jego brzemię lekkie?

Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy najpierw zrozumieć rzeczywistość, w której żyjemy.

Pomimo tego, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, rodzi się w rzeczywistości grzechu pierworodnego i nie wie tego, kim jest Bóg, ani tego, kim jest człowiek. Ponieważ nie znamy ani naszej prawdziwej natury, ani celu naszego życia, nie wiemy, co rzeczywiście jest dla nas dobre i co to znaczy żyć prawdziwie po ludzku.

Ponieważ nie znamy naszych prawdziwych potrzeb, bardzo często usiłujemy zaspokoić jedynie nasze powierzchowne, często narzucone przez innych ludzi pragnienia oraz żądze. Nawet jeżeli ten wysiłek odniesie sukces i odczujemy pewną ulgę, czy nawet satysfakcję lub radość, to uczucia te szybko znikają i początkowe pragnienia stają się jeszcze większe. Nie jest dziwne, że człowiek, który wielokrotnie doświadcza bezsensu swojego wysiłku, odczuwa duże zmęczenie psychiczne, popada w beznadzieję, traci chęć do robienia czegokolwiek, a nawet chęć do życia.

Jezus Chrystus, kiedy żył na ziemi, był człowiekiem, który znał Boga i który swoimi słowami oraz czynami pouczył nas o tym, Kim jest Bóg oraz czego pragnie On od człowieka. Jezus Chrystus nie tylko znał pragnienie Boga, ale także od samego początku swojego życia ziemskiego, postępował zgodnie z tym pragnieniem i stał się człowiekiem, który całkowicie odpowiada temu pragnieniu. Ponieważ Jezus Chrystus stał się doskonałym człowiekiem, wystarczy Go poznać, aby dowiedzieć się tego, kim jest człowiek i tego, jak człowiek powinien żyć.

Być chrześcijaninem oznacza kroczyć za Jezusem, czyli żyć zgodnie z przykładem Jego życia. Chrześcijanin usiłuje w swoim życiu kierować się nie własnymi pragnieniami, ale wolą Jezusa. Właśnie przedkładanie woli Jezusa nad własną wolę, Jezus nazywa jarzmem oraz brzemieniem.

W prawdzie istnieją ludzie, którzy są przekonani, że taki sposób życia nie jest godny wolnego człowieka to, jednak w rzeczywistości człowiek, który kieruje się wolą Jezusa, kroczy w kierunku celu, który dla każdego człowieka wyznaczył Stwórca, czyli żyje zgodnie ze swoją naturą i z tego powodu życie takie jest jak najbardziej godne człowieka.

Pomimo tego, że jest życie człowieka, który kieruje się wolą Jezusa jest zgodne z jego naturą, człowiek ten, przynajmniej na początku tej drogi, wcale tego nie odczuwa. Wprost przeciwnie to życie wydaje się mu bardzo nienaturalne i znacznie trudniejsze niż jego dotychczasowe życie. Takie odczucie wzbudza w nim zwątpienie i niepokój.

Przyczyną tego odczucia jest fakt, że jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do naszego dotychczasowego sposobu życia. Nawet jeśli nasze życie jest sprzeczne z naszą naturą, to wtedy, kiedy jesteśmy do niego przyzwyczajeni, odczuwamy, że ono czymś normalnym, czymś naturalnym i łatwym. Z powodu takiego przyzwyczajenia, człowiek może odczuwać spokój nawet na drodze, która prowadzi do jego zagłady.

Człowiek, który usiłuję iść za Jezusem, kierując się jedynie pragnieniem własnego szczęścia oraz pragnieniem osiągnięcia pokoju, bardzo często powraca do swojego starego sposobu życia, kiedy na nowej drodze napotka trudności i odczuje zwątpienia lub niepokój. Aby uniknąć tego niebezpieczeństwa i być w stanie kroczyć za Jezusem aż do końca, musimy starać się poznać własne motywacje kroczenia za Jezusem i jeżeli zajdzie taka konieczność, postarać się zmienić je.

Człowiek może kroczyć wiernie za Jezusem, tylko wtedy, kiedy czyni to z miłości do Niego. Człowiek, który kocha Jezusa, pragnie być z Nim nie tylko wtedy, kiedy czuję się szczęśliwy, kiedy odczuwa przyjemność i radość, ale także wtedy, kiedy jest trudno, kiedy spotykają go cierpienia. Tylko dzięki miłości do Jezusa człowiek może pokonać napotkane trudności i kontynuować wierne kroczenie za Jezusem.

Człowiek, który ciągle kieruje się wolą Jezusa stopniowo upodabnia się do Niego, przez co życie zgodne z wolą naszego Stwórcy staje się dla niego coraz bardziej naturalne, jarzmo Jezusa coraz słodsze, a Jego brzemię coraz lżejsze.

Módlmy się o to, abyśmy ciągle pogłębiali naszą znajomość Jezusa oraz coraz mocniejsze Go kochali tak, abyśmy dzięki naszej miłości do Jezusa mogli żyć zgodnie z własną naturą i ukazywać innym ludziom piękno takiego życia.