Trzynasta Niedziela zwykła

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wzywa swoich uczniów do tego, aby kochali Go bardziej niż swoją rodzinę, a nawet bardziej niż swoje własne życie. Ponieważ dla wielu ludzi, wezwanie to może być sprzeczne z ich poczuciem zdrowego rozsądku, czy nawet może być gorszące, warto zastanowić się na jego znaczeniem oraz na jego celem.

Żeby zrozumieć sens wezwania Jezusa, a co ważniejsze, aby odpowiedzieć na to wezwanie, musimy przypomnieć sobie prawdę o tym, że wszystko, co istnieje, zostało stworzone przez Boga. Bóg stworzy to wszystko z niczego. Dlatego też jest sprawą oczywistą, że Bóg jest prawdziwym właścicielem tego wszystkiego, co istnieje. Natomiast wszystko, co my posiadamy, nasze życia, nasz czas, nasze zdolności oraz wszystkie rzeczy materialne są darem Boga.

Bóg obdarzył nas tym wszystkim, nie w tym celu, abyśmy urządzili się na tym świecie, żyli wygodnie, bezpiecznie i zdrowo, ale w tym celu, abyśmy poprzez używanie tych darów zgodnie z intencją Dawcy, kroczyli w kierunku celu, jaki On nam wyznaczył. Tym celem jest miłosne zjednoczenie człowieka z Bogiem.

Niestety, znaczna większość ludzi nie zna tej prawdy. Wielu jest przekonanych, że są właścicielami swojego życia, swojego czasu, swoich umiejętności oraz tych wszystkich rzeczy materialnych, które posiadają. Co więcej, ludzie ci są przekonani, że mają prawo używać to wszystko zgodnie ze swoim uznaniem. Ponieważ ludzie ci nie widzą ani nadprzyrodzonego sensu swojego życia, ani też nadprzyrodzonego sensu tego wszystkiego, co posiadają, starają się używać posiadanych rzeczy w celu realizacji własnych pragnień oraz w celu doświadczenia, jak największej ilości przyjemności.

Ludzie, dla których realizacja własnych pragnień oraz zdobywanie przyjemności jest sprawą najważniejszą, nie są w stanie kochać kogokolwiek. Ludzie ci nie tylko nie dzielą się bezinteresownie posiadanymi dobrami z innymi ludźmi, ale jeżeli jest to tylko możliwe, wykorzystują innych ludzi dla własnych zysków. Czasami może wydawać się, że ludzie ci kochają swoją rodzinę, czy też inne grupy, do których należą, ponieważ robią bardzo wiele dla tych grup. Jednak bardzo często nie czynią oni prawdziwego dobra, a jedynie to, co jest od nich wymagane lub oczekiwane, ponieważ dzięki temu mogą wykorzystać te grupy do zdobycia tego, co sami pragną.

Takie egoistyczne używanie darów Boga jest sprzeczne z pragnieniem Dawcy. Wprawdzie takie życie może zapewnić bogactwo, dzięki któremu ludzie ci mogą żyć względnie bezpiecznie i wygodnie, to jednak tak żyjący ludzie stają się coraz bardziej egoistyczni i zamknięci na innych ludzi, To oznacza, że zamiast przybliżać się do wyznaczonego przez Boga celu życia, oddalają się od niego. Pomimo tego, że może wydawać się, że ludzie ci osiągnęli wielki życiowy sukces, w rzeczywistości całkowicie marnują swoje życie i ryzykują stanie się nieszczęśliwymi na całą wieczność.

Miłość, o której mówi Jezusa, nie jest sprawą uczuć, ale sprawą świadomego i dobrowolnego wyboru. Kochać Jezusa oznacza żyć zgodnie z Jego nauką oraz przykładem Jego życia. Kochać Jezusa bardziej niż swoją rodzinę, oznacza przedkładanie woli Jezusa nad wymagania i oczekiwania swojej rodziny lub innej grupy, która może umożliwić nas zaspokojenie własnych pragnień. Kochać Jezusa bardziej niż swoje własne życie oznacza przedkładanie woli Jezusa nad swoje własne uczucia, upodobania, pożądania i ambicje.

Zgodnie ze słowami św. Piotra, Jezus przeszedł przez życie czyniąc dobro dla wszystkich napotkanych ludzi. Dla dobra innych ludzi poświęcił nie tylko swoje życie zawodowe, ale także życie rodzinne. Dla dobra ludzi poświęcił nie tylko cały swój czas, całą swoją energię i wszystkie zdolności, ale także swoje własne życie.

Jezus wzywał swoich uczniów do takiego właśnie życia, ponieważ pragnie, aby żyli oni w miłości. Jezus wzywa swoich uczniów do umiłowania Go ponad wszystko, ponieważ tylko miłość do Jezusa umożliwia życie w prawdziwej miłości, umożliwia kochanie swojej rodziny oraz swoich przyjaciół, ale także nieznajomych, a nawet wrogów.

Życie dla dobra innych ludzi, nawet kosztem własnej wygody, własnej przyjemności, kosztem własnego majątku, czy nawet kosztem własnego życia, Jezus nazwał niesieniem krzyża. Bez takiego niesienia krzyża, nikt nie może być prawdziwym chrześcijaninem.

Może się wydawać, że człowiek, który żyje na wzór Jezusa, bezsensownie traci posiadane dobra, a nawet, że marnuje swoje życie, ale w rzeczywistości jest to jedyny sposób życia, który prowadzi do życia wiecznego, czyli do miłosnej jedności z Bogiem, która jest celem życia każdego człowieka.

Módlmy się, aby coraz więcej ludzi ukochało Jezusa ponad wszystko, a krocząc wiernie za Jezusem, zbliżali się do celu życia ludzkiego i pociągali do niego wielu innych ludzi.