Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata (rok C)

Być chrześcijaninem oznacza uznawać Jezusa Chrystusa za swojego Pana oraz Króla. Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, że Jezus Chrystus jest nie tylko naszym Królem i Panem, ale także jest Królem całego wszechświata.

Pomimo tego, że Jezus jest Królem wszechświata, żył na tej Ziemi, jako sługa. Służył Bogu oraz ludziom. W ten sposób pokazał nam, jak mają żyć ci, którzy uznają Go za swojego Pana.

Wiszący na krzyżu Jezus trzykrotnie jest wzywany przez otaczających Go ludzi do tego, aby zszedł z krzyża i zbawił sam siebie. Te wezwania przypominają nam kuszenie, które Jezus doświadczył na pustyni, po przyjęciu chrztu, bezpośrednio przed rozpoczęciem działalności publicznej.

Na pustyni Jezus był kuszony do tego, aby użyć otrzymaną od Boga moc do zdobycia akceptacji ludzi poprzez zaspokojenie ich pragnień oraz oczekiwań. Był kuszony także do tego, aby poprzez oddanie czci szatanowi, zdobyć władzę nad całym światem. Była to pokusa do tego, aby w łatwy sposób, czyli z pominięciem męki oraz krzyżowej śmierci, zapanować nad tym światem. Właściwie chodziło jedynie o sprawienie wrażenie odniesienia sukcesu i spełnienia otrzymanej od Boga misji.

Jezus nie uległ tym pokusom, ale zawierzył swój los oraz los swojej misji Bogu swojemu Ojcu. W ten sposób wyraził swoją ufność do Boga, oraz pragnienie realizacji swojej misji zgodnie z Jego wolą.

Wtedy szatan odszedł od Jezusa. Ale kiedy był On przybity do krzyża, kiedy wszystko wskazywało na to, że Jego misja, Jego działalność kończy się klęską, szatan zaatakował Jezusa ze wzmożoną mocą. Ustami obecnych ludzi zdawał się mówić: “Bóg, któremu tak zaufałeś, opuścił Cię. Twoja misja kończy się całkowitą klęską. Ale masz jeszcze szansę, użyj swojej mocy i uratuj siebie. Wtedy ci ludzie uwierzą, że jesteś Mesjaszem, Królem. Wtedy pójdą za Tobą. Odniesiesz zwycięstwo.”

Jezus nie reagował na tą pokusę i trwał na krzyżu. Trwał w tej sytuacji, w której nie można było się dopatrzyć żadnej nadziei. Jezus odmówił wszystkim pokusom, odmówił ratowanie siebie. Jednak nie zaprzestał ratowania innych. Pomimo tego, że czuł się zawiedziony i opuszczony przez Ojca, nie przestał Go miłować, nie przestał Mu ufać, nie przestał wypełniać Jego wolę.

Właśnie przez taką postawę Jezus nie tylko zbawił nawróconego łotra, ale także cały świat. Jednym słowem, poprzez ufność i posłuszeństwo wobec Ojca doskonale wypełnił swoją misję, zrealizował zbawczy plan swojego Ojca.

Dzięki łasce wiary uznajemy Jezusa za swojego Króla i Pana. W codziennym życiu staramy się realizować Jego wolę. Niewątpliwie takie życie niejednokrotnie było dla nas źródłem wielkiej radości i pokoju. W tym czasie byliśmy w pełni przekonani, że uznanie Jezusa za swojego Pana, było najlepszą decyzją, jaką podjęliśmy w życiu.

Jednak z całą pewnością zdarzają się także takie chwile, gdy czujemy się, jak przybity do krzyża Jezus. Czujemy się opuszczeni przez naszego Pana. Czujemy się zawiedzeni. Czujemy, że nasza sytuacja jest beznadziejna. Może wtedy jesteśmy kuszeni do tego, aby odmienić swój los, aby uratować swoje życie poprzez porzucenie krzyża, czyli zaprzestanie kroczenia za Jezusem i pójście tam, gdzie jest przyjemniej i łatwiej.

Jest to pokusa, której niestety ulega wielu ludzi. Jednak, jak każda pokusa, jest ona iluzją, która oszukuje człowieka. Jeżeli człowiek jej ulegnie i zacznie żyć jedynie w tym celu, aby zdobyć maksimum przyjemności, ostatecznie unieszczęśliwi nie tylko siebie samego, ale także wiele osób wokół siebie.

Jezus Chrystus poprzez swoją postawę, wskazuje nam drogę, którą powinni kroczyć ci, którzy uznali Jezusa za swojego Pana. Drogą tą jest bezwzględne zaufanie swojemu Panu. Bez względu na to, czy moje życie toczy się zgodnie z moimi oczekiwaniami, czy też nie, powinienem trwać przy Jezusie i iść drogą, którą On mi wskazuje.

Ostatecznie kroczenie tą drogą jest możliwe tylko wtedy, gdy porzucimy wszelkie bezpodstawne oraz nierealistyczne oczekiwania, czyli gdy umrzemy dla siebie i pokochamy Pana Jezusa do tego stopnia, że pragnienie bycia z Nim, pragnienie wiernego służenia Mu stanie się mocniejsze niż wszystkie inne pragnienia.

Módlmy się o taką miłość i zaufanie dla wszystkich chrześcijan.

Módlmy się o to, abyśmy zawsze kochali Jezusa i ufali Mu, a wzmocnieni tą miłością i tym zaufaniem, mogli wiernie kroczyć za Jezusem w każdej sytuacji i realizować misję, którą otrzymaliśmy od Pana, to znaczy, abyśmy stali się znakiem obecności Pana wśród ludzi, i przekazywali im Jego miłość oraz Jego życie.