Dwudziesta Szósta niedziela zwykła

Patrząc się na otaczający nas świat, możemy zaobserwować to, jak bardzo się on zmienia. Zmiany są tak szybkie, że wielu ludzi nie może za nimi nadążyć.

Jednak pomimo tak wielu zmian, jest wiele rzeczy, które nie zmieniają się od wieków. Jedną z tych rzeczy jest wielka nierówność między ludźmi. Nierówność ta przejawia się między innymi w tym, że zarówno pożywienie, jak i inne potrzebne do życia środki nie są sprawiedliwie dzielone między ludzi.

Podobnie jak w przeszłości także obecnie jest wielu ludzi bardzo bogatych, którzy posiadają więcej niż potrzebują. Jednocześnie są ludzie, którzy są bardzo biedni, którzy nie mają nawet podstawowych środków potrzebnych do życia.

Podobnie jak w przeszłości, także dzisiaj są ludzie, którzy z nadmiaru jedzenia, albo picia chorują, a nawet umierają. Są niestety tacy, którzy chorują lub umierają z powodu braku jedzenia lub zwykłej wody.

Najprawdopodobniej ta niesprawiedliwa sytuacja, jak również egoistyczne relacje międzyludzkie, na których ta sytuacja jest oparta, nie zmieniają się, ponieważ u większości ludzi nie zmienia się naturalne wyobrażenie o szczęściu.

Podobnie jak w przeszłości także teraz większość ludzi jest przekonanych, że człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, kiedy jest bogaty i zdrowy. Dla tych, którzy uważają, że zdrowie i bogactwo są warunkiem szczęścia, stają się czymś najważniejszym. Dla utrzymania zdrowie, lub zdobycia pieniądze poświęcają wszystkie swoje siły i cały swój czas. Ludzie ci z powodu rożnych niepokojów, lęków i trosk, wykorzystują każdą okazję, aby zdobyć coraz to większe bogactwo. Jednocześnie stają się coraz bardziej egoistyczni i nie są w stanie dzielić się posiadanym bogactwem z innymi ludźmi, jeżeli to nie przynosi im żadnych korzyści.

Poprzez przypowieść, którą przed chwilą usłyszeliśmy, a w rzeczywistości poprzez całe swoje życie, Jezus starał się zmienić ludzkie myślenie na temat szczęścia, a przez to uzdrowić relacje międzyludzkie. W tym celu ukazywał bezsens powszechnego przekonania dotyczącego szczęścia, jak również niebezpieczeństwo związane z życiem opartym na takim przekonaniu.

W rzeczywistości to, co Jezus nas naucza każdy z nas może zaobserwować w swoim życiu. Myślę, że każdy z nas zna ludzi, którzy pomimo tego, że są zdrowi i bogaci wcale nie są szczęśliwy. Najprawdopodobniej znamy także ludzi, którzy pomimo choroby lub ubóstwa, żyją szczęśliwie. Na podstawie takich doświadczeń możemy dojść do wniosku, że zarówno bogactwo, jak i zdrowie nie zapewniają szczęścia. Natomiast bieda i choroba nie uniemożliwiają człowiekowi stać się szczęśliwym.

Wbrew przekonaniu wielu ludzi, szczęście człowieka wcale nie zależy od tego, co posiada, ani też od tego, co nie posiada. Szczęście człowieka zależy jedynie od tego, jakim jest on człowiekiem, a konkretnie od tego, jak wielką miłością jest przepełnione jego serce. Szczęście człowieka jest uzależnione od jego miłości, ponieważ człowiek został stworzony w tym celu, aby żyć w miłości i bez miłości nie może być szczęśliwy.

Dlatego też, jeżeli chcemy stać się szczęśliwi, nie powinniśmy za bardzo przejmować się tym, co posiadamy, lub tym, czego nie posiadamy. Powinniśmy raczej zwracać uwagę na to, jaki wpływ na naszą miłość, czy też na nasze międzyludzkie relacje mają rzeczy, które posiadamy, oraz pragnienie rzeczy, których nie posiadamy.

Jeżeli podobnie jak Jezus Chrystus nie będziemy kierowali się w swoim życiu własnymi żądzami, ale miłością, czyli dobrem innych ludzi, to podobnie jak święty Paweł będziemy w stanie wypowiedzieć następujące słowa:

„Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku.” (Flp 4,12)

Na podstawie doświadczenia Jezusa, jak również wielu Jego uczniów możemy być pewni, że jeżeli w swoim życiu będziemy kierowali się miłością, to będziemy żyli szczęśliwie we wszelkich warunkach, w jakich się znajdziemy. A co więcej poprzez takie życie będziemy w stanie pomóc wielu ludziom w poznaniu tego, co jest w życiu najważniejsze, wskażemy im drogę do prawdziwej miłości i do prawdziwego szczęścia. W ten sposób będziemy mogli przyczynić się do uzdrowienia międzyludzkich relacji wielu osób.

Módlmy się, abyśmy poprzez poznanie nauki Jezusa oraz Jego życia, a przede wszystkim poprzez pogłębiane naszej miłosnej relacji z Jezusem, byli w stanie kroczyć drogą miłości i przyczynili się do uzdrowienia relacji międzyludzkich i rozwoju Królestwa Bożego na ziemi.