21 niedziela zwykła (rok C)

W dzisiejszej Ewangelii Jezus poucza nas, o tym, kto nie będzie przyjęty do Królestwa Bożego.

Na podstawie słów Jezusa można powiedzieć, że do Królestwa Bożego nie będą przyjęci ludzie, których Jezus nie zna.

Czy rzeczywiście jest możliwe, aby istnieli ludzie, których Jezus, jako Bóg nie zna?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy poznać, co to znaczy znać lub też nie znać kogoś.

Normalnie „znać jakąś osobę” oznacza posiadać jakieś informacje o tej osobie. Możemy powiedzieć, że im więcej informacji posiadamy o danej osobie, tym lepiej znamy tą osobę. W tym sensie Jezus zna każdego bez wyjątku człowieka. Zna lepiej niż człowiek zna samego siebie.

Jeżeli Jezus miał na myśli ten rodzaj znajomości osoby, to powoływanie się na to, że ktoś jadł i pił z Jezusem, że słuchał Jego nauczania, byłoby całkowicie zasadne, ponieważ z całą pewnością Jezus nawet, jako człowiek znał ludzi, którzy byli jego uczniami, z którymi ucztował, rozmawiał, których uleczył.

Jednak w Piśmie Świętym „znać jakąś osobę” oznacza coś innego niż posiadanie informacji o tej osobie, a mianowicie oznacza posiadanie osobowej więzi z tą osobą, czyli bycie głęboko zjednoczonym z tą osobą.

Jezus bardzo dobrze znał Boga Ojca, nie w tym sensie, że posiadał o Bogu wiele informacji, ale w tym sensie, że był związany z Bogiem Ojcem więzami miłość, tak głęboko, że mógł powiedzieć, że wszystko, co jest Jego, należy do Boga, i wszystko, co należy do Boga, także należy do Jezusa. Co więcej, Jezus mógł powiedzieć, że stanowi jedno z Bogiem.

Ponieważ Jezus był związany z Bogiem Ojcem, tak głęboko, że stanowił z Nim jedność, każde słowo Jezusa, było słowem Boga Ojca, każdy czyn Jezusa był czynem Boga Ojca. Innymi słowami, każde słowo oraz każdy czyn Jezusa objawiał nam Boga, objawiał nam Jego pragnienie oraz Jego miłość.

Możemy powiedzieć, że człowiek zna Jezusa, jak również, że jest znany przez Jezusa, tylko wtedy, kiedy jest związany z Jezusem więzami wiary, nadziei i miłości.

Oczywiście poznanie nauki Jezusa, na przykład poprzez czytanie Ewangelii, jak również spotkanie z Jezusem, na przykład poprzez udział w Eucharystii, albo prywatną modlitwę, jest bardzo ważne. Poznawanie nauki Jezusa oraz bezpośrednie obcowanie z Jezusem jest bardzo ważne, ponieważ bez poznanie Jezusa w sensie potocznym, w sensie posiadanie o nim pewnych informacji, nie jesteśmy w stanie uwierzyć w Niego, nie jesteśmy w stanie pokochać Go i ani też pokładać w nim naszych nadziei, czyli nie jesteśmy w stanie poznać Jezusa, w sensie biblijnym, w sensie bycia złączonym z Nim więzami wiary, nadziei i miłości.

Z dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się także o tym, jak możemy poznać to, czy już znamy Jezusa i czy jesteśmy znani przez Jezusa w sensie biblijnym, czyli to czy jesteśmy rzeczywiście złączeni z Jezusem i czy możemy mieć nadzieję na bycie przyjętymi do Królestwa Bożego.

To czy jesteśmy złączeni z Jezusem więzami wiary, nadziei i miłości, możemy poznać po sposobie naszego życia. Jeżeli człowiek jest rzeczywiście złączony z Jezusem, to sposób jego myślenia, mówienia, oraz działania, jest podobny do sposobu myślenia, mówienia oraz działania Jezusa. Im więź jest głębsza, tym to podobieństwo do Jezusa jest większe.

Innymi słowami, bycie związany z Jezusem, nie jest sprawą przekonań, czy też uczuć, ale jest sprawą bycia przemienianym w postać Jezusa. Nawet, jeżeli człowiek, jest mocno przekonany, że głęboko wierzy w Jezusa i odczuwa gorącą miłość do Niego, ale sposób jego życia, w żaden sposób nie jest podobny do sposobu życia Jezusa, możemy powiedzieć, że jego uczucia, czy też przekonania, nie odpowiadają rzeczywistości, że po prostu człowiek ten oszukuje samego siebie.

Życie zgodne z nauką Jezusa oraz przykładem Jego życia, nie tylko jest sposobem poznania, czy jesteśmy rzeczywiście z Nim złączeni, czy też nie, ale jest także sposobem, na pogłębianie jedności z Jezusem.

Poprzez wysiłek życia zgodnego z nauką oraz przykładem życia Jezusa, dostosowujemy naszą wolę i nasze pragnienia do woli oraz pragnień Jezusa. W ten sposób uśmiercamy naszego starego człowieka i wspieramy wzrost człowieka nowego, ale także otwieramy się na działanie Duchowa Świętego i przyzwalamy na przemienianie nas w postać Jezusa.

Módlmy się o to, aby coraz więcej ludzi poprzez poznanie Jezusa Chrystusa poznało zaproszenia Boga do miłosnego zjednoczenia.

Módlmy się także o to, aby coraz więcej ludzi przyjęło zaproszenie Boga i poprzez wierne kroczenie za Jezusem przygotowało się do życia w Królestwie Bożym.