Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu różnorodnych strat. Może to być zgubienie jakiejś drobnej rzeczy, albo utracenie czegoś bardzo cennego lub nawet bardzo bliskiej osoby. Każdej stracie towarzyszy smutek. Im strata większa, tym smutek jest głębszy. Jeżeli utracona rzecz lub osoba odgrywała w naszym życiu bardzo ważną rolę, na przykład była gwarantem poczucia bezpieczeństwa, czy też źródłem poczucia szczęśliwości, smutek może być tak wielki, że stanie się ogromnym cierpieniem. Możemy nawet utracić poczucie sensu życia, czyli popaść w rozpacz i utracić siły potrzebne do życia.
Dla Apostołów taką wielką stratą, która spowodowała nie tylko wielki smutek, ale także napełniła ich serca rozpaczą była śmierć Jezusa. Po śmierci Jezusa Apostołowie byli przekonani, że już nigdy Go nie spotkają. Konsekwentnie, wszystkie nadzieje, które w Nim pokładali, zostały utracone.
Jednak ten beznadziejny stan Apostołów nie trwał długo. Kiedy po trzech dniach Jezus zmartwychwstał, ich wielki smutek został przemieniony w ogromną radość. Zmartwychwstanie Jezusa ukazało im, że nawet śmierć nie jest w stanie zniszczyć Jezusa, ani Jego miłości. Przekonali się, że Jezus ma moc spełnić każdą obietnicę. Może spełnić nawet taką obietnicę, która nam wydaje się niemożliwa do spełnienia.
Wniebowstąpienie, którego pamiątkę dzisiaj świętujemy, dla Apostołów także było doświadczeniem straty. Dlaczego? Ponieważ od tego momentu Apostołowie nie mogli już widzieć postaci Jezusa, nie mogli już słyszeć Jego głosu, nie mogli obcować z Nim tak, jak to czynili przez trzy lata, kiedy Jezus przebywał wśród nich w swoim ludzkim ciele.
Z tego powodu odejście Jezusa do Ojca niewątpliwie powodowało smutek Apostołów. Jednak dzięki doświadczeniu Zmartwychwstania ich rozłąka z Jezusem, jaką było Wniebowstąpienie, wyglądała już całkiem inaczej niż rozłąka spowodowana Jego śmiercią. Teraz Apostołowie lepiej rozumieli obietnicę Jezusa, i mieli pewność, że Jezus tą obietnicę spełni. To powodowało, że smutek Apostołów nie przemienił się w rozpacz. Wprost przeciwnie ich serca były napełnione wielką nadzieją i radością.
O jednej z obietnic Jezusa możemy przeczytać w Ewangelii św. Jana.
“W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.” J14:2-3Jezus obiecał Apostołom przygotować dla mich miejsce w Królestwie Niebieskim i powrócić po nich tak, aby mogli przebywać z Nim na wieki. Z tego powodu życie dla Apostołów zaczęło oznaczać oczekiwanie na spełnienie tej obietnicy, czyli oczekiwanie na powtórne przyjście Jezusa
Jezus dał Apostołom jeszcze jedną wielką obietnicę. Obiecał zesłać swojego Ducha. Jezus spełnił tę obietnicę już po dziesięciu dniach Jezus i Apostołowie zostali napełnienia Jego Duchem.
Pomimo tego, że Apostołowie nie widzieli postaci Jezusa, dzięki Duchowi Świętemu mogli żyć w jeszcze głębszej relacji z Jezusem, niż żyli do tej pory.
Dzięki Duchowi Świętemu Apostołowie mogli także iść za Jezusem, postępować zgodnie z Jego wskazówkami, pomimo, że nie słyszeli Jego głosu.
Dzięki Duchowi Jezusa, Apostołowie mogli wypełnić misję, jaką powierzył im Jezus, mogli ciągle pogłębiać relację z Jezusem, a przez to przygotować się na decydujące spotkanie z Nim. To spotkanie miało udoskonalić tą relację i doprowadzić do jedności z Jezusem, a przez Jezusa do jedności z samym Bogiem Ojcem i Duchem Świętym.
Te obietnice, które Jezus dał Apostołom, Jezus daje także każdemu z nas. Jezus obiecuje każdemu z nas, że przygotuje dla nas miejsca w Królestwie Niebieskim i przyjdzie po nas, aby nas wprowadzić do tego miejsca, tak abyśmy mogli być z Nim za zawsze. Obiecuje także, posłać nam swojego Ducha, abyśmy zostali Nim napełnieni i byli w stanie kochać Jezusa, żyć w serdecznej relacji z Jezusem i iść za Jego przewodnictwem, wypełnić misję, którą nam powierzył, a przez takie życie przygotować się na ostateczne i decydujące spotkanie z Jezusem.
Módlmy się o to, abyśmy podobnie jak Apostołowie, z głębi serca uwierzyli, że Jezus jest w stanie i na pewno spełni wszystkie swoje obietnice. Módlmy się o to, aby przyjęcie tych obietnic napełniło nasze serca wielką nadzieją i radością. Módlmy się także o to, abyśmy byli zawsze otwarci na obecność i przewodzenie Ducha św. tak, abyśmy żyli w serdecznej relacji z Jezusem, zgodnie z Jego pragnieniem i w ten sposób jak najlepiej przygotowali się na spotkanie, kiedy ponownie przyjdzie na ten świat.