Wigilia Paschalna

Kiedy pracowałem na swojej pierwszej parafii, pewna chrześcijanka zadała mi następujące pytanie:  “Proszę księdza, mam wystarczająco dużo pieniędzy, jestem zdrowa, poza tym nie mam większych problemów. Do czego właściwie potrzebny jest mi Bóg?”

Niewątpliwie wielu ludzi jest przekonanych, że Boga potrzebują tylko ludzie, którzy nie mogą sobie poradzić w życiu, którzy sami nie mogą rozwiązać swoich problemów. Jednak bardzo zdziwiłem się tym, że także chrześcijanka myśli podobnie, że nie widzi ona potrzeby obecności i działania Boga w życiu człowieka, który jest przekonany, że ma wszystko, co potrzebuje do życia.

Jeżeli ktoś, choć trochę zna życie i naukę Jezusa Chrystusa, to dobrze wie, że Jezus nikomu nie obiecał bogactwa, zdrowia, dobrze płatnej pracy, czy też bezproblemowego życia.  Jezus dobrze znał naszą rzeczywistość i wiedział, że rozmaite cierpienia będą towarzyszyły człowiekowi, aż do pełnego zrealizowania Królestwa Bożego. W odróżnieniu od wielu innych ludzi Jezus nie obiecuje rzeczy nierealnych. Dlatego właśnie nie obiecuje swoim uczniom wyzwolenia z cierpień, które doświadczamy w codziennym życiu. Wprost przeciwnie wyraźnie stwierdza, że Jego uczniowie będą cierpieć tak samo jak On sam cierpiał.

Pomimo tego, że Jezus nie obiecuje ludziom łatwego i bezproblemowego życia, obiecuje coś znacznie cenniejszego. Jezus obiecuje dać swoim uczniom życie wieczne.

Życie wieczne, które Jezus nam obiecuje, to nie tylko życie bez końca. W rzeczywistości także w piekle można żyć na wieki.  Życie wieczne, które obiecuje nam Jezus to nigdy niekończące się życie w miłosnej wspólnocie z Trójjedynym Bogiem oraz ludźmi, którzy także będą uczestniczyć w tej wspólnocie miłości.

Życie wieczne, które obiecał nam Jezus nie zaczyna się po fizycznej śmierci człowieka, ale w chwili, gdy umrzemy on dla siebie samego. To znaczy życie wieczne zaczyna się w chwili, gdy nasze życie powierzymy Jezusowi, gdy przestaniemy żyć tylko dla siebie i podobnie jak Jezus zaczniemy żyć dla Boga oraz innego człowieka. Innymi słowami, życie wieczne zaczyna się wtedy, gdy odpowiemy na zaproszenie Jezusa i zaczniemy żyć z Jezusem.

Uczestniczeniu we wspólnocie miłości Boga jest celem naszego istnienia, jest stanem największego szczęścia człowieka. Nawet, jeżeli człowiek będzie miał doskonałe zdrowie, większe bogactwo niż może sobie wyobrazić, jeżeli nawet uda mu się w wielkim stopniu zniwelować ziemskie cierpienia, jednak nie osiągnie życia wiecznego, będzie nieszczęśliwy, a jego wszystkie skarby będą całkowicie bezwartościowe.

Życie wieczne stało się możliwe dzięki Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Zmartwychwstały Jezus nie tylko jest Dawcą zmartwychwstania, ale sam jest Zmartwychwstaniem. Nie tylko jest Dawcą życia, ale sam jest Życiem, jest Życiem Wiecznym.

Jezus Chrystus z całą pewnością nie pragnie naszego cierpienia. Możliwe jest jednak, że nie uleczy naszych chorób, że nie wyzwoli nas z różnych zmartwień i kłopotów. Jednak możemy być pewni, że Jezus nigdy nas nie opuści, że w tych cierpieniach i kłopotach będzie zawsze z nami.

Jego obecność jest największym darem. Dzięki temu darowi możemy być szczęśliwi, pełni radości i pokoju w każdej sytuacji. Wtedy, gdy jesteśmy zdrowi, ale także, gdy jesteśmy chorzy. Wtedy, kiedy posiadamy więcej niż potrzebujemy do życia, ale także wtedy, kiedy brakuje nam rzeczy niezbędnych. Wtedy, gdy wszystko układa się dobrze, ale także wtedy, gdy wszystko się źle układa. Św. Paweł opisuje swoje życie z Jezusem następującymi słowami:

„ …ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” (Fil 4,11-12)

 

Módlmy się o to, abyśmy wiernie kroczyli za Jezusem i w każdej sytuacji byli przepełnieni Jego radością i pokojem.

Módlmy się także o to, abyśmy dzielili się otrzymanymi darami z innymi, aby i oni otworzyli swe serce Jezusowi i mieli udział w życiu wiecznym.