XVI NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B

„Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.” Mk 6,34

Myślę, że ludzie chętnie słuchali i ciągle chętnie słuchają Jezusa w różnych czasach, w różnych miejscach i kulturach, przede wszystkim dlatego, że mówi On o tym, co każdy człowiek pragnie w głębi swego serca. Ponieważ Jezus poucza nas o miłości, którą każdy bez wyjątku człowiek pragnie w głębi swego serca, słowa Jezusa rezonują z najgłębszymi ludzkimi pragnieniami.

Niestety pomimo tego, że wielu ludzi chętnie słucha Jezusa, a co więcej pomimo tego, że wielu ludzi jest przekonanych, że Jezus ukazuje nam pełną prawdę o miłości, większość z nich nie może się zdobyć na to, aby tą naukę Jezusa wprowadzić w życie. Jedni ludzie wybierają jedynie te fragmenty nauki Jezusa, które stosunkowo łatwo można praktykować. Inni natomiast szukają innych nauczycieli, którzy także mówią o miłości, ale ich nauka, jest znacznie mniej wymagająca niż nauka Jezusa. Poszukiwania te może nie zawsze są w pełni świadome. Jednak bardzo wielu ludzi, nawet tych, którzy uważają się za chrześcijan, uczy się o miłości z literatury, filmów, magazynów, piosenek i wielu innych łatwo dostępnych źródeł, jak Internet i telewizja.

Niewątpliwie można znaleźć książki, czy też filmy, które mówią prawdę o miłości. Jednak niestety większość popularnych źródeł pseudo mądrości życiowej bardzo często myli miłość z egoizmem, jakąś satysfakcją, przyjemnością, czy też zadowoleniem. Właściwie nie uczy nic o miłości, a jedynie wzmacnia błędne stereotypy. Gdy ludzie starają się wcielić w życie te nauki, doświadczają olbrzymiego zawodu, gdyż dopiero po zastosowaniu tych nauk przekonują się, że ta łatwa i atrakcyjnie przedstawiana „miłość”, w rzeczywistości nie jest tym, czego szukali, czego pragną w głębi serca. Po prostu nie jest miłością. Niestety taka lekcja jest często okupiona krzywdą i cierpieniem własnym jak również innych ludzi.

Może warto byłoby przypatrzyć się swojemu własnemu życiu i zapytać samego siebie o to, jaki model miłości wcielam w swoje życie. Kto jest moim nauczycielem? Jakie owoce wydaje nauka o miłości, którą staram się praktykować?

Jezus nie tylko uczył o miłości teoretycznie, ale przede wszystkim żył miłością i własnym życiem, własnymi postawami i czynami ukazywał ludziom, czym jest prawdziwa miłość. Dlatego też, jeśli pragniemy poznać prawdziwą miłość musimy poznać Jezusa, musimy poznać Jego naukę, ale także Jego życie. W tym celu, dobrze byłoby czytając Ewangelie starać się dostrzec w każdym czynie, w każdej postawie i w każdym słowie Jezusa to, co uczy On nas o miłości.

Dla przykładu z postępowania Jezusa, które ukazuje nam dzisiejsza Ewangelia możemy wyciągnąć następujące wnioski.

Kochać drugą osobę oznacza zaprosić ją do uczestniczenia we własnej misji, we własnym życiu. Kochać drugą osobę oznacza ufać tej osobie, oraz wspierać jej wzrost poprzez dawanie jej pewnych zadań, czy też poprzez udzielanie jej pewnej odpowiedzialności. Kochać drugą osobę oznacza słuchać tego, co ona mówi i poznawać jej prawdziwe pragnienia i potrzeby. Kochać drugą osobę oznacza także udzielać pomocy w zaspakajaniu jej prawdziwych potrzeb. Kochać drugą osobę oznacza cenić jej dobro bardziej niż jakąkolwiek rzecz materialną, bardziej niż swoje plany, bardziej niż swoje własne potrzeby.

Jezus nie tylko ukazuje nam, czym jest prawdziwa miłość, ale także daje nam siłę do życia tą miłością. W tym celu zaprasza każdego z nas do przyjęcia Jego miłości, do przyjęcia Jego przyjaźni.

Jeżeli odpowiemy na to zaproszenie i zwiążemy się z Jezusem więzami miłości i przyjaźni, wtedy, podobnie jak Apostołowie, podobnie jak niezliczone rzesze uczniów Jezusa, zaczniemy upodabniać się do Niego, będziemy myśleli tak samo, jak myślał Jezus, będziemy mówili tak samo, jak mówił Jezus, będziemy działali tak samo, jak działał Jezus. Nasza miłość będzie stopniowo wzrastać, aż osiągnie doskonałość.

Módlmy się o to, abyśmy ciągle pogłębiali naszą więź z Jezusem, a przez to coraz bardziej upodabniali się do Niego i wzrastali w miłości.