V niedziela zwykła (Rok B)

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Jezusa, który uzdrawiał wszystkich, którzy do Niego przychodzili. Nie było choroby, której nie mógłby uzdrowić. Nikt nie odszedł od Jezusa bez uzyskania upragnionego zdrowia.

Jezus uzdrawia także teraz. Ale nie uzdrawia wszystkich. Można powiedzieć, że częściej nie wysłuchuje próśb o uzdrowienie, niż wysłuchuje.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego Jezus nie uzdrawia wszystkich proszących Go o łaskę zdrowia, tak jak czynił to dwa tysiące lat temu? Dlaczego Jezus pozwala, aby ludzie czuli się zawiedzeni, a może nawet stracili wiarę w moc lub miłość Jezusa?

Odpowiedź na te pytania możemy znaleźć w Piśmie Świętym.

Ewangeliści ukazują nam, że uzdrowieni przez Jezusa ludzie przyjmowali różnorodne postawy. Byli ludzie, którzy, podobnie jak teściowa Piotra, wyrażali swą wdzięczność za dar zdrowia poprzez służbę Jezusowi oraz innym ludziom. Byli tacy, którzy po doświadczeniu uzdrowienia stawali się uczniami Jezusa i już do końca życia szli za Jezusem.

Jednak większość ludzi po uzdrowieniu wracała do starego sposobu życia. Ludzie ci nie chcieli mieć nic wspólnego z Jezusem. Byli zainteresowani jedynie Jego mocą, a konkretnie korzyściami, jakie mogli uzyskać z działalności Jezusa. Tą rzeczywistość dobrze ilustruje przypadek, kiedy Jezus uzdrowił 10 trędowatych. Tylko jeden wrócił, aby podziękować. Pozostałe 90% uzdrowionych cieszyło się darem, ale nie dostrzegł w nim miłości Dawcy.

Byli też tacy, którzy pomimo odczuwania wdzięczności nie słuchali poleceń Jezusa i swoją postawą uniemożliwiali Jezusowi realizację Jego planów. Byli nawet tacy, którzy oskarżali Jezusa o uzdrawianie mocą złego ducha.

Jezus dobrze wiedział, że uzdrowieni przez Niego ludzie ponownie zachorują. Wiedział, że choroby będą towarzyszyły ludziom, aż do końca świata. Wiedział, że takie cudowne uzdrowienia nie są rozwiązaniem problemu człowieka, ani nie dają człowiekowi pełnego szczęścia.

Niewątpliwie Jezus pragnął, aby ludzie byli zdrowi, ale wiedział, że zdrowie wcale nie jest wystarczającym warunkiem szczęścia. Człowiek może być całkowicie zdrowy i być nieszczęśliwy. Może być także szczęśliwy, pomimo choroby. Ostatecznie, szczęście człowieka zależy od jego relacji do Stwórcy. Kiedy człowiek żyje w prawidłowiej relacji ze Stwórcą, może być szczęśliwy w każdej bez wyjątku sytuacji. A osiągnie pełne szczęście dopiero wtedy, gdy całkowicie zjednoczy się z Bogiem.

Z tego powodu Jezus, który kocha wszystkich ludzi i pragnie pełnego szczęścia dla każdego bez wyjątku człowieka, ukazuje przede wszystkim Miłość Boga Ojca, aby w ten sposób pociągnąć ludzi do Boga, aby doprowadzić nas do prawidłowej relacji z naszym Stwórcą. Uzdrawianie ludzi było i jest tylko jednym ze sposobów ukazywania miłości Ojca.

Nawet, jeżeli zgodnie z własnym pragnieniem człowiek uzyskałby łaskę uzdrowienia, istnieje niebezpieczeństwo, że podobnie jak wielu ludzi w Palestynie, zmarnuje szansę dostrzeżenia miłości Boga w otrzymanej łasce uzdrowienia. Może być zadowolony z tego, że w końcu uzyskał upragnione zdrowie, jednak może zmarnować szansę, uzyskania daru uzdrowienia duszy, czyli uzyskania łaski życia w serdecznej relacji z Bogiem.

Jezus zna każdego z nas i dobrze wie, jaki jest najlepszy sposób, aby ukazać nam miłość Boga, aby doprowadzić nas do prawidłowej relacji z Bogiem, a ostatecznie do całkowitej z Nim jedności.

 

Ważne jest abyśmy, nigdy nie zapominali, że jedynie Bóg może całkowicie zaspokoić wszelkie pragnienia serca człowieka, że tylko w jedności z Bogiem możemy być całkowicie szczęśliwi, i starać się we własnych doświadczeniach, w otrzymywanych darach, czy też dziełach Jezus dostrzec miłość samego Boga.

Dopiero wtedy, gdy poznamy miłość Boga, na wzór Jezusa zaufamy Bogu i będziemy żyli zgodnie z Jego pragnieniem, będziemy pogłębiali naszą relację Bogiem i będziemy stopniowo zbliżali się do całkowitej z Nim jedności. Dopiero, kiedy osiągniemy tą jedność będziemy całkowicie uzdrowienie, a uzdrowienie to będzie trwało przez całą wieczność.

 

Módlmy się, aby jak najwięcej ludzi dostrzegło w darach i działaniu Boga Jego miłość, aby Mu zaufali i żyli zgodnie z Jego Wolą, żyli w Jego miłości i zmierzali do pełnej, miłosnej jedności z Bogiem, do doskonałego i niekończącego się szczęścia.