7 stycznia Święto Chrztu Pańskiego

Iz 42, 1-4. 6-7 ; Dz 10, 34-38; Mk 1, 6b-11

Dzisiejsza Ewangelia opisuje centralne wydarzenie w życiu Jezusa Chrystusa. Opisuje doświadczenie, które całkowicie przemieniło Jego życie.

Jako Żyd Jezus wiedział, że Bóg jest Ojcem. Z pewnością Matka Maryja, niejednokrotnie mówiła Jezusowi o Jego szczególnym Synostwie. W wieku 12 lat, Jezus stwierdził, że powinien przebywać w domu Boga Ojca i zajmować się Jego sprawami, Jednak aż do tego czasu, do momentu przyjęcia chrztu z rąk Jana Chrzciciela, przebywał w domu Józefa i zajmował się jego sprawami.

Po doświadczeniu prawdy o tym, że Bóg jest Jego Ojcem, a On sam jest Jego umiłowanym Synem, życie Jezusa uległo całkowitej przemianie. Nie wrócił już do domu Józefa, ani Jego spraw, Porzucił dotychczasowe ustabilizowane życie i rozpoczął realizować misję, którą otrzymał od Ojca Niebieskiego. To doświadczenie niewątpliwie nie było wydarzeniem jednostkowym, ale składały się na nie wszystkie doświadczenia trzydziestu lat życie, poprzez które Jezus nabrał przekonania, że nie tylko jest Synem Boga, ale że ta prawda o sobie Samym, jest najważniejsza w Jego życiu. Z tego powodu bycie Synem Boga stało się najgłębszą tożsamością Jezusa. Przedstawiona przez Marka scena chrztu Jezusa, niejako symbolicznie ukazuje ten proces, a dokładniej ukazuje wynik tego procesu.

Przemiana życia Jezusa nie nastąpiła automatycznie. Potrzebował on czasu, aby zrozumieć sens doświadczonego działania Boga, aby poznać, jakie pragnienie Bóg objawił w tym doświadczeniu, aby poznać to, jak ma żyć na tej ziemi, jako Syn Boży. Zrobił to na pustyni, w ciszy i samotności. Gdy poznał wolę Boga, która została Mu objawiona, nic ani nikt nie był w stanie powstrzymać Go przed jej realizacją. Był wierny swojej misji aż do śmierci. Dzięki temu, że zrealizował wolę Boga Ojca, stał się doskonałym człowiekiem, ale, co dla nas najważniejsze, stał się także źródłem niewyczerpalnej łaski zbawczej, z którego każdy z nas może czerpać, aby zaspokoić swoje najgłębsze pragnienia.

Jezus pragnie przemienić nasze życie w ten sam sposób, w jaki Jego własne życie zostało przemienione. Właśnie to jest Jego misja. Jezus poucza nas o Bogu, o Jego dobroci, miłości i miłosierdziu, ale przede wszystkim działa w naszym życiu, abyśmy mogli osobiście doświadczyć miłości Boga i mogli być przez nią przemienieni.

Jednak działanie Jezusa nie przemienia nas automatycznie.

Aby pragnienie człowieka zostało zaspokojone, nie wystarczy ofiarować mu wodę. Pragnienie zostanie ugaszone dopiero wtedy, kiedy człowiek przyjmie i wypije ofiarowaną sobie wodę. Podobnie jest z działaniem Jezusa. Aby działanie to przemieniło nas, musimy je przyjąć i odpowiedzieć na nie tak, jak Jezus odpowiedział na działanie Boga.

Jeśli chcemy, aby działanie Jezusa wydał w naszym życiu owoce, abyśmy zostali przemienieni przez nie, musimy przede wszystkim nauczyć się dostrzegać je w swoim życiu, w swoich codziennych doświadczeniach. Następnie, podobnie jak Jezus musimy podjąć próbę zrozumienia tego, co Jezus pragnie nam ukazać, jakie pragnienie wobec nas objawia w tym działaniu, jaką daje nam misję. Dopiero, kiedy przyjmiemy tą misję i podejmiemy się jej wypełniania na ile będziemy w stanie, nasza świadomość będzie się stopniowo przemieniać. Nasza wiedza o tym, że Bóg jest naszym Ojcem, a my Jego umiłowanym dziećmi, będzie stawać się naszym coraz to głębszym przekonaniem. Dopiero, kiedy to przekonanie stanie się naszą centralną tożsamością, będziemy mogli żyć jak umiłowane dzieci Boga, dopiero wtedy staniemy się dziećmi Boga, które Bóg nie tylko kocha, ale w których Bóg ma upodobanie.

Módlmy się o otwartość serca i ciągła czujność, abyśmy nie przegapili doświadczenia, którym niewątpliwie Jezus nas obdarza. Módlmy się o to, abyśmy zrozumieli to doświadczenie i poznali wolę Boga, którą ono objawia. Módlmy się o zaufanie, hojność i odwagę, abyśmy odpowiedzieli na pragnienie Boga, tak, aby Bóg mógł nas przemienić i upodobnić do swojego Jedynego Syna.